Analiza systemowa, wędkowanie i rower! – Mario Rotim #ExceptionalPeople

share
Mario Rotim – Senior Software Engineer z GlobalLogic Croatia – ma aż 25-letnie doświadczenie w tworzeniu oprogramowania, głównie z zakresu mikroelektroniki oraz systemów embedded. Koledzy z GlobalLogic znają go przede wszystkim z projektu opracowania analizy systemowej dla nowych samochodów elektrycznych, nad którym pracuje od półtora roku. Mario ma jednak wiele talentów. Uwielbia wyjeżdżać na ryby, na liczne wyprawy po całym kraju oraz delektować się rybnymi specjałami, które po udanych połowach sam przygotowuje.

W GlobalLogic pracujesz jako członek zespołu Elektrobit. W 2020 roku mogliśmy zobaczyć twoje prezentacje na temat analizy systemowej. Czy możesz nam wyjaśnić, jakiego rodzaju jest to projekt, jakich narzędzi używasz i jakie oferuje korzyści dla zespołu i klienta?

Jako część grupy EB, pracowałem nad projektem ICAS1 (In-Car Application Server) w zespole analizy systemowej (zespół SA), wraz z moim kolegą Svenem Težakiem i innymi kolegami z Niemiec i Indii. Projekt ICAS1 formalnie zakończył się na początku fazy produkcyjnej, czyli montażu ICAS1 w pierwszych dostępnych na rynku samochodach elektrycznych. Jest to niezwykle interesujący projekt, ponieważ umożliwia dalszy rozwój płyty podłogowej Grupy VW (MEB – Modularer E-Antriebs-Baukasten), która jest montowana w ich nowych samochodach elektrycznych, takich jak ID.3, a w przyszłości będzie montowana we wszystkich samochodach elektrycznych Grupy VW.

Projekt ICAS1 obejmuje niezwykłą gamę technologii wbudowanych w produkt końcowy. Zespół SA korzysta z własnych narzędzi, które wspierają i umożliwiają analizę systemów HPC (tj. systemów o wysokiej wydajności). Narzędzia te zostały zaprojektowane specjalnie na potrzeby projektu ICAS1 i zapewniają bardzo dobry wgląd w wydajność złożonego systemu. Korzystamy z nowoczesnych systemów wizualizacji, takich jak Grafana, specjalistycznych baz danych InfluxDB dla szeregów czasowych, a także takich narzędzi jak Jenkins i Docker.

Chciałbym podkreślić, że wspomniane narzędzie zostało po raz pierwszy opracowane i wykorzystane tutaj, w Zagrzebiu. Narzędzie to, a właściwie zupełnie nowa platforma analityczna, oferuje wiele usprawnień w porównaniu do poprzednio używanego narzędzia. Możliwe stało się powiększanie wykresów, interaktywne i dynamiczne łączenie różnych parametrów na tej samej grafice z wieloma nowymi, bardzo zaawansowanymi możliwościami wizualizacji danych.

Wkrótce po każdej nowej analizie zaczęły pojawiać się wykresy oferujące wiele możliwości edycji, co jednocześnie znacząco skróciło czas analizy w końcowej fazie projektu ICAS1. Należy też wspomnieć, że narzędzie to zostało wprowadzone i zainstalowane w całym środowisku EB. Mamy nadzieję, że będzie wykorzystywane również w przyszłych projektach.

Czy pracujesz nad udoskonaleniem analiz systemowych? I czy można je zastosować w innych zawodach lub branżach?

Ulepszanie analiz systemowych jest stałym zadaniem całego zespołu SA. Procesy pracy są udoskonalane na bieżąco. To samo dotyczy opisanych narzędzi. Codziennie dodawane są nowe analizy, a jednocześnie ulepszane są istniejące. Ulepszany jest również interfejs użytkownika.

Ponadto, we współpracy z innymi zespołami, szukamy sposobów, aby analizy mogły być użyte również w innych celach. Przykładem może być prezentacja wyników testów ITA z uwzględnieniem wydajności systemu podczas testów. Dobrym przykładem jest wykorzystanie tego narzędzia do prezentacji wyników automatycznego testowania oprogramowania ECU przez Autosar oraz wydajności systemu podczas testów. Podkreślam, że kluczową wartość miała nasza wiedza. Bez niej narzędzie to nie mogłoby być zastosowane w projektach z obszaru Big Data i Analityki Zarządzania Flotą.

Jednym z twoich hobby jest łowienie ryb. Jak i kiedy to wszystko się zaczęło?

Dawno temu – łowiłem już w wieku 5–6 lat nad Dunajem, w moim rodzinnym mieście Ilok. Tata zabierał mnie na ryby. No i tak to się zaczęło.

I trwa do dziś! Spokój i cierpliwość to na pewno podstawa, ale co jeszcze jest ważne w wędkowaniu? 

Spokój i cierpliwość, wytrwałość w każdej postaci, ale z drugiej strony także szybkość reakcji i determinacja. To tylko niektóre podstawy sukcesu. Istnieją różne techniki łowienia ryb. W przypadku niektórych gatunków nie trzeba czekać całymi godzinami. Łowienie na sztuczne przynęty potrafi być bardzo dynamiczne i ciekawsze niż sam połów. Jeśli człowiek błądzi gdzieś myślami, trudno jest złowić okonia w Dunaju lub kałamarnicę w morzu. Rzeka i morze przynoszą spokój i odprężenie, ale żeby coś złapać, trzeba osiągnąć też spokój wewnętrzny. Oszukanie ryby przez rzucenie sztucznej muchy, którą samemu się zrobiło, to coś więcej niż tylko łowienie. To już prawie sztuka!To właśnie szeroki wachlarz możliwości i odniesienie łowienia ryb do całego życia są dla mnie najważniejsze.

Czy możesz nam zdradzić, co wolisz: ryby słodkowodne czy morskie?

Być może jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że urodziłem się w miasteczku położonym nad rzeką, ale uwielbiam zarówno ryby słodkowodne, jak i morskie. W pierwszym okresie mojego życia częściej wędkowałem nad rzeką, a potem, po długiej przerwie przerzuciłem się na łowienie w morzu. Teraz zawsze, gdy jestem w Ilok, idę na ryby. Tak samo jest, gdy jadę nad morze. Uważam, że każda ryba nadaje się zarówno do złowienia, jak i do zjedzenia. Moją ulubioną rybą słodkowodną jest okoń. Lubię też sumy i jesiotry. A ryby morskie sprawiają, że jest jeszcze ciekawiej! Dorada, okoń morski, strzępiel, zębacz, tuńczyk… każda z tych ryb jest na swój sposób wyjątkowa. W Dunaju łowię głównie bolenie/klenie, a na morzu złocice i okonie.

Kiedy ryba zostanie złowiona, ważne jest, aby wiedzieć, jak ją dobrze przygotować. Jakie są twoje ulubione dania rybne i czy możesz nam zdradzić jakiś sekret szefa kuchni?

Ryby słodkowodne zwykle przyrządza moja mama, a ryby morskie ja. Uwielbiam tradycyjny gulasz rybny, ale nie mam zbyt dużego doświadczenia w jego przyrządzaniu. Powiedzmy, że dopiero opanowuję materiał 🙂 Panierowany okoń, pieczony jesiotr czy sum to wspaniałe przysmaki. Moja rodzina uwielbia też miejscowe sposoby przyrządzania ryb, a także skorupiaków i głowonogów. Uwielbiam mule w postaci buzary na czerwono (tj. w sosie), kałamarnice, mątwy, ośmiornice, gregadę (tj. tradycyjny chorwacki gulasz rybny), a także pysznego dorsza. Mule z Morza Novigradzkiego złowione w dni, kiedy nie ma nadmiernego deszczu, oraz niezastąpione wino Ilok Graševina – oto przepis na moje ulubione danie, mule w postaci buzary na czerwono. To proste i smaczne danie łączy w sobie wszystko, co ma do zaoferowania natura. Buzara jest zawsze związana z morzem, winem, chlebem, oliwą z oliwek, dobrym towarzystwem, piosenkami… Ciesząc się buzarą, czujesz, że łączy cię więź nie tylko z ojczyzną, ale z całym światem.

Często łączysz swoje inne zainteresowania, takie jak biwakowanie i jazda na rowerze z zamiłowaniem do wędkarstwa. Jak planujesz swoje podróże i kto ci w nich towarzyszy?

Kiedy moje dzieci były małe, spędzaliśmy czas na większych wyspach środkowej i południowej Dalmacji. Odwiedziliśmy większość z nich dwa, a nawet trzy razy. Mam wujka na pięknej wyspie Rab, a brat i rodzina mojej żony mieszkają w Splicie, więc to stamtąd wyruszaliśmy w podróż. Przenośna wędka teleskopowa była zawsze pod ręką, a ja zazwyczaj czekałem na wschód słońca, by obudzić moje dzieci i wyruszyć na ryby. To były niezapomniane chwile. Kiedyś na przykład, tuż przed świtem, jeszcze zaspany, przeszedłem przez tunel Pitve na wyspie Hvar i znalazłem się na południowej stronie wyspy, która powoli budziła się do życia. Potem zszedłem przez winnice aż do morza. To było niezapomniane przeżycie. Za każdym razem, gdy odwiedzałem którąkolwiek z tych wysp, łączyłem poranne spacery i zwiedzanie wybrzeża z łowieniem ryb.

Nadal jeżdżę z rodziną na wybrzeże. Dzieci są już jednak większe i trudno je namówić na wspólny wyjazd! Obecnie wyjeżdżam z żoną. Jeździmy na rowerach głównie na wyspach w pobliżu Zadaru, takich jak Dugi Otok. Często wyjeżdżamy tylko na weekend, więc ze względów praktycznych wolimy przespać się w namiocie niż szukać zakwaterowania tylko na jedną lub dwie noce.

Podczas swoich podróży często jeździsz na rowerze elektrycznym, w którym dokonałeś pewnych modyfikacji. Opowiedz nam jakiego rodzaju rower posiadasz?

Od 2006 roku regularnie jeżdżę do pracy na zwykłym rowerze. Ale kilka lat temu złożyłem z zakupionych części dwa rowery elektryczne dla siebie i dla żony. Złożenie takiego roweru elektrycznego jest niezwykle proste i wymaga jedynie niewielkiego doświadczenia z zakresu mechaniki i elektryki, ponieważ główne części są gotowe. Baterie Li-tion stanowią jednak pewne zagrożenie dla bezpieczeństwa i należy zachować szczególną ostrożność podczas ich montażu i podłączania, jak również w codziennym użytkowaniu. Tutaj przydała się moja wiedza inżynierska.

Najpierw testowałem rowery w Zagrzebiu, ale później przetransportowałem je do Zadaru, gdzie używam ich do jazdy wzdłuż wybrzeża i zwiedzania pobliskich wysp. Na wyspę płyniemy promem, a potem z przyjemnością jeździmy dookoła niej. Najwspanialsza jest trasa Sali – Park Krajobrazowy Telaščica na wyspie Dugi Otok.

Wspominałeś, że szykujesz jeszcze coś specjalnego na ten rok…

 Tak, muszę zdradzić pewien sekret. Pod koniec roku kupiłem małą łódź w Zadarze i przygotowuję się do zupełnie nowych morskich przygód.

My Chorwaci przeszliśmy w ciągu ostatniego roku naprawdę wiele, od pandemii po kilka trzęsień ziemi. Wielkie trzęsienie ziemi w Petrinji i w Sisak umocniło mnie w przekonaniu, że wykorzystam swój czas i wiedzę, aby pomóc ludziom, którym los zniszczył życie. Jestem pewien, że zrobię to dzięki pracy w GlobalLogic.


Ulubiony przepis Mario – mule na parze
Składniki:
  • 1 kg muli
  • 2 średnie krewetki
  • 40 mg czosnku
  • 200 ml passaty pomidorowej
  • 50 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • 200 ml białego wina
  • pieprz
  • pietruszka (posiekana)
  • bułka tarta

Sposób przygotowania:
  1. Oczyść muszle w zimnej wodzie. Użyj tępej strony noża i szorstkiej szczotki, aby oczyścić każdą muszlę. Uwaga: wszystkie połamane i otwarte muszle, które nie zamykają się po dotknięciu, są najprawdopodobniej martwe i mogą być toksyczne. Nie wolno ich spożywać.
  2. Do dużego, rozgrzanego garnka wlej oliwę z oliwek i dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Wymieszaj tylko raz i natychmiast dodaj passatę pomidorową. Kontynuuj mieszanie przez minutę, aby podgrzać passatę.
  3. Dodaj pieprz i pietruszkę. Uwaga: nie dodawaj soli. Mule sprawią, że potrawa będzie idealnie posolona. To jest sekret tego dania.
  4. Dodaj mule, najlepiej w jednej warstwie, i przykryj garnek na dwie minuty.
  5. Sprawdź, czy większość muli się otworzyła i czy wypłynęła z nich sól. Jeśli tak, dodaj wino, mieszając, i przykryj ponownie. Pozwól, aby wszystko chwilę się pogotowało.
  6. Po 2–3 minutach mule są szeroko otwarte i ugotowane. Dodaj trochę bułki tartej, aby zagęścić. Wystarczą 1–2 łyżki stołowe.
  7. Przykryj garnek i wyłącz palnik. Odstaw na co najmniej 5 minut, a następnie podaj z białym chlebem.
  8. Ważna uwaga: należy wyrzucić wszystkie zamknięte muszle. Nie wolno ich spożywać. Jedz tylko szeroko otwarte mule.
Smacznego!

Thank You.

The white paper will open in a new window.

If you experience issues with accessing or downloading the white paper, please contact info@globallogic.com.

click here to go back to the Insights page.