Archives

Praca dla branży automotive bywa bardzo ciekawa. Zwłaszcza wtedy, gdy realizowane projekty wiążą się z innowacjami, które nieustannie starają się wdrażać producenci, by odpowiadać na trendy i oczekiwania kierowców. Niewiele może się też równać z uczuciem, które towarzyszy ci, kiedy wsiadasz do nowego samochodu i nagle widzisz zaprojektowane przez siebie rozwiązanie. Dziś odwiedzamy zespół GlobalLogic ze Szczecina, który jest zaangażowany w projekt dla jednego z kluczowych producentów z sektora motoryzacyjnego.

Co cechuje samochód przyszłości? Uważaj, to pytanie podchwytliwe. Odpowiedź wcale nie kryje się w samej konstrukcji pojazdu. Zdecydowana większość koncernów motoryzacyjnych wyznaczyła jako cel do osiągnięcia spójne i wygodne doświadczenie użytkownika. Samochód przyszłości tworzy idealne warunki, w których użytkownik może skorzystać z wielu udogodnień, jak nawigacja głosowa czy aktywowanie możliwości wirtualnych asystentów, ciesząc się najwyższym poziomem komfortu.

Smart(phone) car

Istotnym elementem tej wizji jest oprogramowanie umożliwiające projekcję bezprzewodową, a więc sterowanie urządzeniami z systemem Android i iOS za pośrednictwem samochodu. O to, by modele jednej z popularnych marek w pełni wykorzystywały potencjał systemów Android Auto i Apple CarPlay dbają inżynierowie ze Szczecina. 

Na rynku dostępne są już samochody jeżdżące z dostarczonym przez nasz zespół oprogramowaniem, ale my ciągle pracujemy nad kolejnymi jego wersjami, które wprowadzą nowe funkcjonalności i innowacje. Uchylając rąbka tajemnicy, mogę powiedzieć, że jednym z nich będzie choćby wykorzystanie różnych HUD-ów (Head-Up Display). Już w tym momencie zajmujemy się rozwiązaniami, które będą dostępne w samochodach produkowanych od 2025 roku – mówi Katarzyna Kropielnicka-Maciaszek, Project Manager projektu. 

Zespół ze Szczecina nie ukrywa, że ma wgląd w technologię przyszłości. Projektuje rozwiązania, które zwiększają komfort podróżowania kierowców i pasażerów, ale też realnie przekładają się na ich większe bezpieczeństwo. Przynosi to potężny zastrzyk inspiracji i motywacji, ale bywa też wyzwaniem. – Czasami hardware, do którego tworzymy oprogramowanie, jeszcze nie istnieje, więc musimy symulować pewne elementy za pomocą odpowiednich narzędzi – wskazuje Daria Kajewska, Senior Testing Engineer. – Tworząc nowe rozwiązania, często mamy okazję jako pierwsi zobaczyć efekty naszej pracy w samochodach testowych podczas wizyt w fabryce – dodaje. 

Idealna kompozycja

„Oglądam reklamę telewizyjną, a tam stare rozwiązanie, które za chwilę zastąpi moje, nowsze”. Zespół ze Szczecina ma wiele tego rodzaju anegdot dotyczących swojej pracy. – Tworzymy nowe i uwielbiamy ten moment, kiedy nasza praca staje się namacalna. Wsiadamy do auta i natychmiast myślimy: wow, to ta mała ikonka, nad którą pracowaliśmy tyle czasu! Daje to niesamowity zastrzyk energii do dalszej pracy – opowiada Daria Kajewska 

O swojej pracy i projekcie szczeciński zespół opowiada w wielu superlatywach, mówiąc, że to idealne połączenie na wielu płaszczyznach. Fundamentem są eksperci: wszechstronni inżynierowie, którzy są otwarci na wyzwania i rozwój, oraz dociekliwi testerzy. Ich współpraca wpływa na jakość dostarczanego oprogramowania. To ludzie dobrani nie tylko pod kątem kompetencji, ale też dynamiki i osobowości poszczególnych członków. – Wszyscy mają podobne podejście i wspólny cel. Po prostu zależy nam, żeby tworzone rozwiązania działały w samochodzie – podkreśla Katarzyna Kropielnicka-Maciaszek. Daria Kajewska zauważa, że to jednak nie wszystko i sekretnym składnikiem określa rolę, którą odgrywały obecne w projekcie Project Manager i Scrum Master, które dbają o potrzeby zespołu i odpowiadają na nie. – Są z zespołem i walczą o niego. Czujemy, że możemy na siebie liczyć i dlatego, kiedy pojawia się hasło „wszystkie ręce na pokład”, od razu widać odpowiedź na wezwanie – mówi. 

Zaletą projektu realizowanego między innymi przez developerów i testerów ze Szczecina jest również sam klient. – Zainteresowany naszym zdaniem, otwarty na pomysły, gotowy wysłuchać na przykład w kwestii sposobów implementacji. Wszystkim nam zależy na jak najlepszych doświadczeniach użytkowników końcowych i to jest fundament naszej owocnej współpracy. Trzeba podkreślić, że nasz klient daje dużo swobody. Jest to ogromnym wyzwaniem i uczy odpowiedzialnego podejścia do projektu, ale też sprawia, że mamy wpływ na to, co robimy. A to jest niezwykle cenne w naszej pracy – podsumowuje Project Manager Katarzyna Kropielnicka-Maciaszek.

Chcesz być częścią innowatorów ze Szczecina? Sprawdź, kogo szukamy.

To nigdy nie była tylko praca. Inżynierowie i inżynierki, którzy dołączyli do projektu Stellantis w GlobalLogic, na swoją zawodową codzienność patrzą z perspektywy wielkiej i przynoszącej mnóstwo niespodzianek przygody. Kiedy kształtujesz przyszłość branży motoryzacyjnej, a przy tym wciąż poznajesz nowe rozwiązania i technologie, nie możesz się nudzić. 

Dziś mogę uczestniczyć we wdrażaniu rozwiązań, które kształtują przyszłość motoryzacji – to jedno z pierwszych zdań, które wypowiada Alaa Elnagar, Senior Software Engineer, podczas rozmowy o projekcie Stellantis. Wystarczy krótka chwila, by dostrzec, że praca mocno łączy się z jego pasją. Przynosi mu satysfakcję, bo oferuje wciąż to nowe wyzwania, a przecież monotonia to jeden z największych wrogów każdego specjalisty IT. Dla Alaa każdy dzień przynosi coś ciekawego i wartościowego. Jest członkiem zespołu, który znajduje się na czele innowacji i odpowiada na kolejne potrzeby ewoluującego przemysłu motoryzacyjnego.

Na co dzień rozwija koncept STLA Brain, a więc systemu zaprojektowanego w celu zwiększenia inteligencji pojazdu i dostępnych opcji personalizacji, a także wpływającego na rozwój technologii autonomicznej jazdy. To rozwiązania, które już niedługo będą definiować każdy napotkany na drogach samochód. Można powiedzieć, że w ten sposób jego marzenia i aspiracje stają się rzeczywistością.

Bezpośredni wpływ

Możliwość obserwowania efektów swojej pracy jest niezmiernie ekscytująca. Nie da się opisać emocji, gdy coś będące wcześniej szkicem, pomysłem lub zbiorem linijek kodu nagle staje się rozwiązaniem skutecznie realizującym powierzone zadania i ułatwiającym życie użytkownikom. Nie bez przyczyny tak wielu developerów przy wyborze projektów dokładnie przygląda się zakresowi obowiązków.

Projekt Stellantis jest dynamiczny. To środowisko, w którym kwitnie kreatywność, a każdy członek zespołu jest ważnym ogniwem trwającej ewolucji technologii motoryzacyjnych. Jesteśmy w fazie aktywnego rozwoju, a to oznacza, że każdy z nas może mieć wpływ na jakość produktu, który tworzymy. Projektujemy dziś coś, co przekłada się na codzienność kierowców i pasażerów. Coś, czego mogą doświadczyć. Mamy swój namacalny wkład w przemysł motoryzacyjny i to napawa mnie dumą – mówi Kateryna Nikolaieva, Software Engineer.

Zaglądając za kulisy produkcji nowych samochodów, szybko możemy dostrzec, jak dużą rolę w ich kształtowaniu mają dzisiaj programiści. To efekt ich pracy – stworzone oprogramowanie – kontroluje systemy bezpieczeństwa, komunikacji czy coraz bardziej zaawansowane autonomiczne funkcje. Rozwój elektromobilności i samochodów inteligentnych sprawia, że są oni niezbędni w procesie tworzenia innowacyjnych technologii z zakresu sztucznej inteligencji i internetu rzeczy, a więc tych wpływających bezpośrednio na bezpieczeństwo kierowców i efektywność pojazdów. Doskonale podsumowuje to Mohit Beniwal, Lead Software Engineer w projekcie Stellantis:  Pracujemy nad fascynującymi technologiami i uczestniczymy w niezwykłej podróży, której celem jest stworzenie nowego świata dla kierowców.

Współpraca, która ma znaczenie

„Jeśli chcesz iść szybko, idź sam. Jeśli chcesz zajść daleko, idź z innymi”. To przysłowie podkreśla znaczenie współpracy, która stanowi ważny aspekt projektu Stellantis. Opracowywanie skomplikowanych rozwiązań, mających spełniać ściśle określone standardy i normy, wymaga współdziałania różnych zespołów i specjalistów o określonym profilu. W przypadku projektu realizowanego przez GlobalLogic od początku postawiono na kulturę feedbacku i otwartą komunikację. Feedback jest kluczowy dla postępu – zauważa Kacper Somerlik, Junior Software Engineer. Wtórują mu koleżanki i koledzy z zespołu, którzy w każdej rozmowie o swojej pracy podkreślają możliwość dzielenia się własnymi pomysłami i spostrzeżeniami. Możemy w każdej chwili porozmawiać z przełożonymi i osobami nadzorującymi projekt, by zasugerować zmiany lub usprawnienia. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pewne utarte schematy i mechanizmy podawać w wątpliwość i przedyskutować. W ten sposób czuję, że mam wpływ na swoje miejsce pracy i kierunek, w jakim podążam z całym zespołem – mówi Kateryna Nikolaieva.

Kultura pracy w projektach IT jest zawsze ważna, ale nie każda organizacja z sektora potrafi wdrożyć sprawną komunikację i współpracę w praktyce. W projekcie Stellantis zrozumienie między członkami zespołów jest dostrzegalne od pierwszych chwil. Wydatnie pomaga w utrzymaniu wysokiego poziomu jakości oprogramowania i szybkości realizowanych procesów.

Znając świat jutra dzisiaj

„Chcę mieć namacalny wpływ na świat”. W wielu zawodach specjaliści mają takie pragnienie. Tylko pewnej grupie udaje się ten zamysł rzeczywiście zrealizować. W projekcie Stellantis inżynierowie są blisko innowacji, która na wielu polach przynosi usprawnienia w sektorze motoryzacyjnym. Rozwiązania opracowane przez zespół mają swoje odbicie w konstrukcjach samochodów, w sposobie funkcjonowania zaadaptowanych systemów, ale też wpływają na funkcjonowanie fabryk czy nawet na rozwój inteligentnych miast i połączonej infrastruktury.

Chcesz wiedzieć więcej o tym, jak wygląda budowanie przyszłości motoryzacji? Zobacz, co oferujemy specjalistom IT lub napisz do nas. Chętnie opowiemy Ci więcej o naszej pasji, która jest pracą i pracy, która jest pasją.

Smartfony odmieniły nasze życie. Sprawiły, że inaczej się komunikujemy, konsumujemy media i realizujemy codzienne zadania. Ten krok w stronę smart świata był jednym z pierwszych, ale nie ostatnich. Niedługo zrobimy kolejny za sprawą ewolucji w sektorze motoryzacji, której efektem będzie upowszechnienie się inteligentnych samochodów.

Samochód już dawno przestał być tylko środkiem transportu. W ostatnich latach zyskał jednak dziesiątki nowych możliwości, które zmieniły go i przybliżyły do czegoś w rodzaju inteligentnego towarzysza dnia codziennego. Stał się naszym asystentem, który niejako dba o nasz komfort i bezpieczeństwo. Pełni momentami rolę opiekuna, który czuwa nad bezpieczeństwem na drodze, pilnuje, by zaplanowane zadania zostały zrealizowane, a wyznaczone cele na dany dzień osiągnięte bez stresu. Dzisiaj opowiemy o tym, jak za kilka lat będzie wyglądać nasza rzeczywistość.

Twój inteligentny samochód w smart świecie 

Zaczyna się kolejny dzień. Milena wychodzi z domu i kieruje swoje kroki do elektrycznego samochodu zaparkowanego na podjeździe. Kiedy się zbliża, pojazd wita ją charakterystycznym dźwiękiem sygnalizującym gotowość do jazdy. Wykorzystał noc, żeby naładować akumulatory, pobrać aktualizacje i zrobić użytek z nadwyżki energii pozyskanej z paneli słonecznych zamontowanych na dachu budynku. W środku właścicielkę wita dostosowana do jej preferencji temperatura ustawiona przez system klimatyzacji a ekran centralny pokazuje znajomy zestaw potrzebnych informacji. Komputer pokładowy, korzystając z zainstalowanych kamer, rozpoznał kierującego i zastosował zapisany profil użytkownika, a pojazd w kilka sekund nanosi niezbędne korekty w ustawieniu fotela, kierownicy, lusterek czy układu interfejsu na wyświetlaczu.

“Personalizacja ustawień kierowcy w samochodach jest już standardem w pojazdach premium. Możemy spodziewać się, że kolejne lata przyniosą jeszcze więcej możliwości definiowania ustawień pod potrzeby danego użytkownika oraz jeszcze większą integrację i automatyzaję. W ten sposób producenci automotive chcą odpowiadać między innymi na rosnącą rolę car-sharingu, by każdy subskrybujący daną usługę mógł szybko dostosować wynajmowany pojazd do swoich cech fizycznych oraz preferencji.” – wyjaśnia Daniel Jabłoński, Program Director w GlobalLogic Poland.

Na przedniej szybie wyświetlają się wszystkie potrzebne informacje – nie ma już potrzeby spoglądać w dół na zegary i instrumenty, . Pojazd sugeruje najszybszą trasę do miejsca pracy, biorąc pod uwagę warunki drogowe, pogodę, ukształtowanie terenu i preferencje kierowcy. Pokazuje też komunikaty dotyczące możliwości wspólnego przejazdu z sąsiadem, który mieszka w pobliżu oraz uwzględnia potrzebę odbioru paczki z paczkomatu. Zintegrowana ze smartfonem platforma do wspólnych podróży połączyła w ten sposób lokalne społeczności i pozwoliła zmniejszyć korki na głównych arteriach prowadzących do miasta.

Jazda po inteligentnym mieście

Jej auto płynnie łączy się z infrastrukturą inteligentnego miasta. Algorytmy analizujące sytuację na drogach, dbają, by ruch był jak najbardziej płynny i bezpieczny. Kiedy więc Milena zbliża się do pierwszych świateł, wykrywają one pojazd. Zmieniają kolor na zielony, pozwalając bezpiecznie i bez zatrzymywania pokonać skrzyżowanie, na którym akurat nie było innych uczestników ruchu. Niedługo później system monitorowania jakości drogi ostrzega ją o wybojach, a sam samochód nanosi korekty w ustawieniach zawieszenia, by zminimalizować negatywne odczucia dla siedzącej za kierownicą.

Po dziesięciu minutach jazdy Milena otrzymuje powiadomienie, że jej ulubiona kawiarnia ma specjalną ofertę ważną tylko tego dnia. Wykorzystując asystenta głosowego w samochodzie, składa zamówienie, które będzie mogła szybko odebrać, jak tylko przyjedzie na miejsce.

Autonomiczny samochód i transport

Po dotarciu pod biuro decyduje się zostawić samochód na pobliskim parkingu. Nie traci czasu na znalezienie miejsca. Wysiada, pozostawiając to zadanie algorytmom jej auta, które są w stanie autonomicznie odszukać przestrzeń do bezpiecznego zatrzymania i zaparkowania. Po zakończeniu operacji Milena dostaje informację na swój telefon i blokuje zdalnie dostęp do auta obcym osobom.

Choć w ciągu dnia ma jedno spotkanie poza biurem, decyduje się skorzystać z innej metody dotarcia do wyznaczonego punktu. Szybki i łatwy system sprawdzania trasy oraz różnych środków transportu wskazuje jej na dostępny w modelu wspólnego użytkowania skuter elektryczny. Za jego pomocą szybko pokonuje kilka kilometrów. W drogę powrotną wybiera się z kolei autonomicznym autobusem, ponieważ akurat idealnie pasuje jej rozkładem. Rezerwuje sobie miejsce siedzące i wykorzystuje czas podróży, by za pomocą ekranu dotykowego złożyć zamówienie w sklepie spożywczym. Odbierze je w drodze powrotnej po pracy.

Życie bez pośpiechu

Późnym popołudniem wraca do domu. Jest zmęczona i ma ochotę się zrelaksować z dobrą książką w ręku, dlatego aktywuje moduł jazdy autonomicznej. Spogląda przez szybę na miasto, w którym jest dużo mniej pośpiechu niż przed laty. Milena, podobnie jak miliony innych osób na całym świecie, żyje w smart świecie, w którym czuje się bezpieczniej. Pracuje z mniejszym wysiłkiem i bez stresu załatwia wszystkie sprawy. O jej komfort dba cały otaczający świat – od niewielkich urządzeń w domu, przez smartfona i samochód, po całe inteligentne miasto.

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być mózgiem zaawansowanych ekosystemów, które kształtują życie codzienne milionów ludzi? To nie tylko ogromna szansa dla inżynierów oprogramowania, ale także podróż pełna emocji. W obliczu ciągłych zmian technologicznych i błyskawicznego postępu, który obserwujemy w różnych dziedzinach, doświadczeni inżynierowie IT muszą stawiać na rozwijanie swoich kompetencji. A jednym z kluczowych wyzwań dzisiaj, bez wątpienia, jest zdolność do myślenia interdyscyplinarnie.

W świecie IT rozwój umiejętności jest nie tyle bardzo ważny, co wręcz niezbędny. Rzeczywistość wokół specjalistów IT nieustannie się zmienia. Powstają nowe rozwiązania, niektóre przechodzą znaczną ewolucję, a część zostaje wyparta przez konkurentów lub zapomniana. Za wyraźny przykład tego, jak szybko i bardzo może zmieniać się sytuacja, traktuję sektor motoryzacyjny. To tam widzimy, jak samochód staje się coraz bardziej inteligentny i autonomiczny. I nie chodzi mi tu tylko o kwestię samodzielnego poruszania się po drogach, do której krok po kroku zmierzamy. Nowoczesne modele potrafią już rozmawiać z miejską infrastrukturą, smart domem, a nawet samym użytkownikiem, by w ten sposób zwiększać bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz komfort kierowców i pasażerów. Widząc, jak gigantyczny postęp zrobiły pojazdy, można zacząć zastanawiać się, czy nadążamy za tym szybkim tempem zmian.

Praca w sektorze IT zawsze wiązała się z bliskim kontaktem z innowacjami. Inspirowała do poszukiwań i poszerzania wiedzy. Nigdy wcześniej jednak otwartość i gotowość do stawiania czoła nowym wyzwaniom nie była tak ważna w pracy inżynierów oprogramowania. W czasie, kiedy miliony innych kierowców oraz użytkowników rozmaitych urządzeń na całym świecie cieszą się z nowych udogodnień i rozwiązań zwiększających ich bezpieczeństwo, specjaliści z sektora IT muszą wychodzić poza schematy i odważnie pokonywać z pozoru nieprzekraczalne granice. W portfolio ich kompetencji kluczową rolę zaczyna odgrywać jedna cecha – interdyscyplinarność.

Co powinieneś umieć w IT? 

Rosnąca złożoność projektów to nie tylko miliony linijek kodu stojących za oprogramowaniem samochodów i dziesiątek innych sprzętów z domów, biur i miejsc pracy. 

To zacieśniające się połączenia pomiędzy światem wirtualnym i rzeczywistym oraz dziesiątki zintegrowanych rozwiązań, które lądują u podstaw rozwoju software-defined cars, pojazdów autonomicznych czy samolotów elektrycznych. Sektor automotive, do którego tak często nawiązuję, stanowi wyjątkowo wdzięczny przykład potrzeby interdyscyplinarności, bo niesamowicie ewoluował w ostatnich latach. Dzisiaj inżynierowie zaangażowani w projekty dla branży powinni znać nie tylko konkretne języki oprogramowania, ale też dobrze orientować się w sposobie funkcjonowania chmury, uczeniu maszynowym czy technologiach komunikacyjnych. To niezbędne, skoro samochód – poza byciem środkiem transportu, którym pokonujemy kilometry do celu – oferuje też wiele usług dodatkowych, z których kierowcy, pasażerowie i inni uczestnicy ruchu korzystają na co dzień. A liczba technologicznych nowinek tylko rośnie. 

By sprostać nowym potrzebom potrzebna jest więc interdyscyplinarna współpraca, w ramach której siły połączą na przykład programiści, projektanci interfejsów i specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa. Tylko w ten sposób mogą powstawać odpowiednio zaprojektowane, wolne od błędów i wygodne w użyciu rozwiązania infotainment. A to zaledwie przykład pierwszy z brzegu, bliski temu, czym zajmujemy się w GlobalLogic

Buldożer

Wytyczone niegdyś granice pomiędzy specjalizacjami są obecnie sztuczną barierą, z którą mierzy się wiele zespołów. Interdyscyplinarność w IT to z kolei swego rodzaju buldożer, którym możemy się przez nią przebić. Ważne narzędzie w portfolio organizacji i każdego Project Managera. Coś, co pozwala przeciwdziałać izolacji specjalistycznych dziedzin i powiązanych z nimi ekspertów.

Jak może funkcjonować taki interdyscyplinarny zespół? W czym tkwi jego siła? Na potrzeby tego felietonu pozwoliłem sobie stworzyć fikcyjny team. Przyjrzymy się, jak funkcjonuje i co go wyróżnia. 

Jeden z deweloperów, Mariusz, który do niedawna pisał tylko w platformie .NET, postanowił podjąć rękawicę rzuconą przez menedżera i klienta. Tak rozpoczął pracę w środowisku iOS. Beata, która kilka miesięcy temu ukończyła uczelnię techniczną i zbiera właśnie pierwsze doświadczenia zawodowe, stara się pisać kod, ale też wchodzić w obszar testów, bo wychodzi z założenia, że dobry developer umie przetestować też swój kod. Project Manager Łukasz, choć jeszcze parę lat temu nigdy nie przypuszczałby, że będzie miał taką okazję, ostatnio zaczął prowadzić wykłady i zaangażował się w rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami do pracy. Co ich łączy? To, że w tych wyzwaniach widzą szansę na swój rozwój i na większą efektywność pracy całego zespołu.  

Niedawno team przedstawił klientowi swój poboczny projekt – narzędzie, które monitoruje środowiska i sprawdza, dlaczego testy nie zakończyły się sukcesem. Nie było to coś zleconego lub zamówionego. To własna inicjatywa specjalistów odczuwających do tej pory brak informacji o tym, czy dane API działa. Oddolny projekt wynikający z chęci zrobienia czegoś więcej, co pomoże każdemu z osobna i zespołowi jako całości.

Poprzez powyższy przykład chcę pokazać, w pewnym uproszczeniu, że interdyscyplinarność powinniśmy rozumieć szeroko. Nie tylko jako wszechstronność pojedynczego eksperta, ale też całej grupy projektowej. Nie tylko jako szeroki zakres kompetencji, ale również jako otwartą głowę i łatwość w komunikacji. 

Budując zespół interdyscyplinarny

Dlaczego to tak ważne?

Podział kompetencji motywuje do współpracy i zachęca do wspólnego poszukiwania rozwiązań. Wcześniej niepowiązane ze sobą specjalizacje, szukając razem rozwiązań, wymieniają się wiedzą, dzielą unikalną perspektywą, a to otwiera przed nimi szerszy obraz. Na tym fundamencie powstają później najnowocześniejsze, dopasowane do nowych potrzeb i odpowiadające na aktualne trendy rozwiązania. W ten sposób projektowane są dzisiaj smart miasta, gdzie efektywne wykorzystanie danych i wdrażanie technologii odpowiada realnym potrzebom mieszkańców. Tak powstają aplikacje dla lekarzy i pacjentów, przy których współpracują medycy i programiści, a także rozwijany jest przemysł, by lepiej łączyć aspekty ekonomiczne i ekologiczne. 

Trzeba przy tym wspomnieć, że interdyscyplinarność zespołowa stawia również wyzwanie przed liderem danego teamu, który musi nim odpowiednio zarządzać. Już od etapu budowania, przez proces realizowania zadań, uwzględniający wymianę wiedzy i doświadczeń, po uzyskiwany po tym wszystkim efekt. W ten sposób zespół może być też przygotowany na wszelkie niespodziewane sytuacje i potrafić płynnie dostosowywać się do zmieniających się okoliczności. W takich okolicznościach projekt może się zatrzymać. Jeśli jednak zespół jest interdyscyplinarny, wtedy będzie on nadal realizowany i uniknie turbulencji. 

Chodzi więc o zadbanie o to, by kompetencje rozeszły się po zespole.

Szukając interdyscyplinarności

Wielu inżynierów oprogramowania ma klucz potrzebny do odkrywania nowych horyzontów w świecie technologii. Wykazuje potrzebną w zawodzie ciekawość, która staje się fundamentem ich nowatorskiego podejścia i źródłem projektowanych innowacji. Jeśli podąża za nią otwartość i gotowość wychodzenia ze strefy komfortu, wtedy są już o krok od budowania interdyscyplinarności jako swojej kompetencji. 

Wbrew pozorom nie musi się to wiązać z radykalnymi zmianami. Czasami wystarczy poszukać czegoś wokół, co jest blisko nas. Zasugerować nowe rozwiązanie usprawniające wewnętrzny proces lub działanie aplikacji czy systemu. Stworzyć coś, wspólnie z koleżankami i kolegami, co wychodzi poza standardowy zakres obowiązków. A może samemu spróbować swoich sił w czymś nowym lub wziąć na barki zadanie do tej pory pomijane na liście tasków i oddawane innym. 

Krok w tym kierunku może przynieść nam tylko i wyłącznie korzyści. Bo interdyscyplinarność to moja i Twoja atrakcyjność na rynku pracy, którą cenią klienci, pracodawcy i współpracownicy.

W erze przemian technologicznych, gdy wokół trwa proces nieustannych zmian, my także nie stoimy w miejscu. Zaangażowanie w rozwój technologii to nasza misja, ale realizując ją, skupiamy się na tym, w jaki sposób dostarczamy wartość naszym partnerom biznesowym. Poprzez prowadzone działania staramy się skutecznie łączyć nowoczesność, wyrażaną w technologicznych innowacjach, z potrzebnym biznesowi poczuciem niezawodności i pewności.

Odkrywając potencjał sztucznej inteligencji

Lubimy podkreślać podobieństwa w cyfrowej ewolucji naszych czasów oraz transformacji przemysłowej sprzed stu lat. W obu przypadkach możemy mówić o procesie gruntownych zmian w funkcjonowaniu wielu przedsiębiorstw i branż. Z bliska obserwujemy, jak technologia wpływa na codzienność różnych specjalistów, jak tworzy nowe miejsca pracy i jak modyfikuje sposób wykonywania obowiązków w licznych zawodach.

W ciągu ostatniego roku jeszcze zintensyfikowaliśmy nasze wysiłki w zakresie badania, analizy i wdrażania najnowszych trendów technologicznych. Efektem tych prac było, między innymi, stworzenie kilkudziesięciu projektów w obszarze sztucznej inteligencji, dzięki którym mogliśmy nie tylko zweryfikować obecne możliwości technologii, ale również przybliżyć ją klientom i światu. Zgłębialiśmy również tematykę adaptacji SI pod kątem legislacyjnym. To nowe wyzwanie, z którym mierzy się biznesowy świat. Wiele dyskusji dotyczy dzisiaj tego, czy i jak technologia zostanie użyta w odpowiedni sposób.

Sztuczna inteligencja stanowi niezaprzeczalnie jeden z najważniejszych trendów technologicznych, odgrywając kluczową rolę w kształtowaniu przyszłości świata i przedsiębiorstw. Jej wpływ obserwujemy w szerokim spektrum sektorów, od przemysłowego i medycznego, po finansowy. Dynamiczny rozwój algorytmów i dostępność ogromnych ilości danych umożliwiają sztucznej inteligencji istotne zmiany. W GlobalLogic śledzimy jej postępy z bardzo bliska, angażując się w tworzenie i rozwój innowacyjnych rozwiązań opartych na SI.

Przewodnik w świecie cyfryzacji

Nasi inżynierowie stale poszerzają swoją wiedzę, aby być na bieżąco z innowacjami. To pomaga nam niezmiennie świadczyć usługi na najwyższym poziomie i być wsparciem dla klientów w zakresie optymalnego wykorzystania nowych narzędzi. Rozwijając takie kompetencje jak interdyscyplinarność, stajemy się pewnym partnerem dla klientów. Nasza elastyczność i wszechstronność technologiczna zapewnia nam niezbędne zaplecze kompetencyjne, by móc dostosowywać się do aktualnych potrzeb organizacji z różnych sektorów.

Wiemy, że przyszłość to wykwalifikowani, sprawnie poruszający się w obrębie różnych specjalizacji inżynierowie. Dlatego w tym roku, jak też wielu wcześniejszych, mocno angażowaliśmy się we wspólne działania z uczelniami wyższymi. Utworzenie nowego kierunku studiów podyplomowych na Politechnice Śląskiej, „Oprogramowanie w Automotive dla współczesnej mobilności – Cyfryzacja w Automotive”, jest dla nas symbolem tego, jak biznes i edukacja mogą łączyć siły, by wspólnie rozwijać branżę IT pod kątem potrzeb różnych sektorów. Uczestnicy zajęć będą mogli zdobyć potrzebną wiedzę od doświadczonych ekspertów GlobalLogic, Stellantis i posiadających szeroką wiedzę akademicką wykładowców Politechniki Śląskiej.

Wieloletnia praktyka i potwierdzone doświadczenie sprawiają, że dużo łatwiej odnajdujemy się w świecie ewoluujących technologii. W minionych latach obserwowaliśmy to m.in. przez pryzmat branży automotive i coraz lepiej skomunikowanego ze światem zewnętrznym samochodu. 2023 rok potwierdził ten kierunek i pokazał, na jak wielu punktach dzisiaj mogą zazębiać się z pozoru różne obszary. Szeroko rozumiane mobility obecnie dalece wykracza poza samochód, a to oznacza konieczność sprawnego poruszania się w projektach dotyczących transportu, różnego typu pojazdów, platform komunikacyjnych czy inteligentnej infrastruktury budynkowej i miejskiej. Posiadane doświadczenie umożliwia nam skuteczne skupienie się na szeroko rozumianej cyfryzacji, jej źródłach i następstwach.

Nagrody i wyróżnienia

Globalna obecność pozwala nam lepiej rozumieć różnorodność wyzwań stawianych przed naszymi klientami i dostarczać rozwiązania dostosowane do specyfiki lokalnych rynków. To z kolei jest doceniane przez partnerów i obserwatorów analizujących sytuację w przestrzeni biznesowej. Efektem tego są niezwykle cenne, bo dokumentujące naszą eksperckość, wyróżnienia, jak tytuł Dostawcy Roku 2022 w kategorii usług inżynierii oprogramowania przyznany przez spółkę Continental Automotive. Po raz piąty z rzędu zostaliśmy też uznani za największego dostawcę rozwiązań i usług IT dla sektorów przemysłowego, budowlanego i produkcji w raporcie „Computerworld Top 200”. Opracowanie wskazuje nas też jako drugiego największego dostawcę usług outsourcingowych w kraju.

Social Innovation

2023 rok przyniósł mocne zacieśnienie współpracy z innymi spółkami z grupy Hitachi, z którymi realizowaliśmy projekty wdrażające nowe rozwiązania technologiczne i cyfrowe w różnych obszarach działalności klientów. Mocno zaangażowaliśmy się przy tym we wszelkie inicjatywy z zakresu Social Innovation, a więc projektów nastawionych na budowę zrównoważonego świata i zwiększanie dobrobytu ludzi za pomocą technologii. Jesteśmy dumni, mogąc blisko współpracować w tym zakresie z Hitachi Europe, Hitachi Rail, Hitachi Energy czy Hitachi Industrial Equipment & Solutions.

Bycie częścią grupy Hitachi pozwala nam budować większą świadomość zagrożeń obecnych w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości biznesowej. Jesteśmy w stanie jeszcze bardziej precyzyjnie dobierać odpowiednie modele biznesowe oraz pewniej poruszać się w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości makroekonomicznej. Wszystko po to, by móc niezmiennie świadczyć usługi na najwyższym możliwym poziomie.

2023 i 2024

Ostatnie miesiące potwierdziły, jak istotna jest elastyczność i odporność biznesowa. Zdolność adaptacji do sytuacji i wykorzystywania potencjału technologicznego, która odgrywa kluczową rolę, pozwalając nam i wielu naszym partnerom skutecznie odpowiadać na wyzwania i realizować założone cele. W tym zakresie GlobalLogic na całym świecie nieustannie wzmacnia swoje kompetencje, także poprzez kolejne przejęcia. Dzięki nim w strukturach znalazła się Sidero Ltd. – pochodząca z Irlandii firma świadcząca usługi inżynieryjne oraz w zakresie rozwoju oprogramowania natywnego w chmurze, która specjalizuje się w technologiach komunikacyjnych. Przejęcie Mobiveil, wyspecjalizowanej firmy świadczącej usługi inżynierii wbudowanej, rozszerzyło istniejące możliwości GlobalLogic w zakresie oprogramowania wbudowanego, a nabycie Katzion, australijskiej firmy inżynieryjnej z siedzibą w Sydney, pozwoliło wzmocnić specjalizację w aplikacjach dla przemysłu motoryzacyjnego oraz w sektorze mobilności.

Dziękujemy wszystkim naszym klientom oraz całemu zespołowi za minione dwanaście miesięcy intensywnej, a przy tym owocnej pracy i współpracy. Obecni w różnych rejonach świata, skupieni na ciągłym rozwoju kompetencji, szykujemy się już na 2024 rok i realizowane wspólnie, innowacyjne projekty.

Naszą codziennością są międzynarodowe projekty, innowacyjny development i patrzenie w przyszłość przez pryzmat kodu na monitorze. Kto jednak sprawia, że otrzymujemy kolejne nagrody i utrzymujemy się w czołówce największych firm IT w Polsce? To ludzie, którzy według naszych wartości stoją dla nas na pierwszym miejscu. A że też nie samą pracą żyje człowiek, po odejściu od biurek biegamy, wiosłujemy, pływamy, pakujemy prezenty dla potrzebujących i wygłaszamy prelekcje. Jak zatem wyglądała nasza podróż przez 2023 rok?

Sięgając po wiedzę

Choć nasze dziewięć biur w Polsce dzielą nieraz setki kilometrów, to w 2023 roku wielokrotnie łączyliśmy siły, by wspólnie rozwijać kompetencje zawodowe. Z radością zaprosiliśmy specjalistów z całego kraju na kolejne edycje naszych specjalistycznych akademii, a także zorganizowaliśmy kursy i programy stażowe dla studentów i osób o różnym poziomie doświadczenia. Ponad stu studentów z czternastu uczelni z całego kraju brało udział w tegorocznej edycji programu!

Regularnie współpracowaliśmy ze szkołami wyższymi, by unowocześniać i na nowo definiować założenia dydaktyczne dla różnych specjalizacji. W ten sposób chcieliśmy pomóc dopasować je do współczesnych potrzeb rynku pracy i oczekiwań młodych programistów oraz inżynierów. Wyrazem tego jest m.in. nowy kierunek studiów podyplomowych na Politechnice Śląskiej, „Oprogramowanie w Automotive dla współczesnej mobilności – Cyfryzacja w Automotive”, który połączył doświadczenie ekspertów GlobalLogic, firmy Stellantis oraz wiedzę akademicką wykładowców Politechniki Śląskiej.

Wraz ze Stellantis otworzyliśmy także nowoczesne laboratorium w Krakowie, kolejne tego typu w Polsce, gdzie młodzi inżynierowie zdobywają praktyczne umiejętności. Na organizowanych w ciągu roku webinarach i fizycznych spotkaniach gościliśmy zarówno ekspertów o wąskiej specjalizacji, którzy szlifowali umiejętności podczas „GlobalLogic Academy. Course: AUTOSAR”, jak również studentów myślących o pracy testera, którzy dołączyli do programu GlobalLogic Smart Start. Jesteśmy szczególnie dumni z kursów “IT Insights for Educators” dla pracowników oświaty oraz „IT Basic Course” dla studentów i osób myślacych o przebranżowieniu, które spotkały się z dużym i pozytywnym odzewem. Zawsze cieszymy się, kiedy widzimy, jak ludzie   pełni pasji dołączają do nas, by pomagać tworzyć lepszy, bezpieczniejszy i wygodniejszy dla wszystkich świat.

Opowiadając historie

Staraliśmy się mówić dużo o tym, jak wiele możliwości oferuje dzisiaj technologia i inżynieria oprogramowania. Dziękujemy naszym ekspertom, którzy z taką gotowością i otwartością angażowali się w wydarzenia pokroju Łódzkich Dni Informatyki, Made in Wrocław czy ABSL Summit w Krakowie. Nikt inny nie potrafiłby tak kreatywnie przekazywać wiedzy, zabierając uczestników do świata Alicji z Krainy Czarów czy przyszłości transportu napędzanego wodorem. Prelekcje przybliżające kwestie cyberbezpieczeństwa lub rozwoju oprogramowania w różnych branżach przynosiły bez wątpienia wiele inspiracji i szukanych przez słuchaczy odpowiedzi.

O swojej pracy, projektach i perspektywach na przyszłość opowiadaliśmy zawsze, kiedy tylko pojawiła się taka możliwość. Z radością przyjęliśmy zaproszenie do udziału w nagraniach odcinka programu Telewizji Polskiej „Stacja Innowacja”, przybliżając widzom zagadnienia związane z rozwojem branży motoryzacyjnej. Nasi eksperci wzięli też udział w lubianym podcaście „Software House After Hours”, gdzie swobodnie podyskutowali o możliwościach rozwoju zawodowego developera, firmach outsourcingowych z branży IT i codzienności pracy w IT.

Ludzie z krwi i kości

Nie możemy nie wspomnieć o tym, czym żyliśmy wraz z całym zespołem L&D (Learning and Development) w ciągu roku. Udział w konferencjach i targach pracy to niezwykłe doświadczenie, bo pozwala spotkać wielu inżynierów, programistów, testerów, studentów oraz przedstawicieli różnych branż, którzy chcieliby zacząć swoją przygodę w IT. To znakomita okazja na poszerzanie perspektyw, poznawanie różnych opinii, wymianę wiedzy i rozmowy przypominające, że nie jesteśmy maszynami czy chatbotami, a ludźmi z krwi i kości. Kiedy patrzymy na zdjęcia z Infoshare, Devoxx, R@bbit, test:fest, Code Europe, Tech3Camp, Inżynieralii czy licznych uczelnianych targów pracy, które odbywały się w każdej części kraju, nie możemy już doczekać się 2024 roku.

Sami też dołożyliśmy małą cegiełkę do networkingu i kreatywnych spotkań na terenie całego kraju – dziękujemy każdemu, kto przybył na organizowane w pierwszej połowie roku Embedded Meetupy. Łącznie dyskutowaliśmy w gronie znacznie przekraczającym stu specjalistów!

Nie będziemy ukrywać – byliśmy w 2023 roku głodni wiedzy i chętnie się nią też dzieliliśmy, od sal w nadmorskich uczelniach wyższych, po zaawansowane laboratoria technologiczne malowniczej Małopolski. Ale nasze zaangażowanie wykracza poza granice biur i projektów nie tylko ze względu na kwestie rozwoju zawodowego i osobistego. Spełniamy się, mogąc czynić świat lepszym miejscem.

Dla innych i dla świata

Od wielu lat włączamy się w doskonale znane każdemu inicjatywy charytatywne. Zbiórki związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy czy Szlachetną Paczką cieszą się zawsze ogromnym zainteresowaniem w naszych biurach. Nasze wsparcie nie kończy się jednak na nich – dotyczy wszystkich potrzebujących i często skupia się na lokalnych inicjatywach. Dlatego wiele naszych zespołów w tym roku działało choćby na rzecz miejscowych schronisk dla zwierząt.

Cały czas rozwijamy aplikację EcoHike, która jest pewnego rodzaju symbolem naszego podejścia do ekologii. Chcemy żyć w czystszej, zielonej Polsce, dlatego regularnie korzystamy z możliwości programu dostępnego dla każdego użytkownika smartfona. Jesteśmy dumni z tego, jak EcoHike pomógł nam i wielu naszym przyjaciołom jeszcze skuteczniej uczcić tegoroczny Earth Day 2023.

Atleci o wielkich sercach

Lubimy aktywność. A jeśli możemy połączyć siły i przy okazji zrobić dobry uczynek, wtedy trudno nas zatrzymać. W tym roku reprezentantów GlobalLogic mogliście regularnie spotykać podczas różnego rodzaju zawodów. Charakterystyczne pomarańczowe barwy dumnie zmagały się z przeciwnościami na Poland Business Run, ABSL Summit Sky Run i szczecińskim NCDS Business Race. Wystartowaliśmy w ENEA Bydgoszcz Triathlon, wzięliśmy udział w Biegu z Wąsem 2023 i Biegu dla Jaj w ramach miesiąca Movember. Duch niemalże olimpijski natchnął nas do tego, by dać z siebie maksimum na XXVI Szczecin Ergometer Rowing Championships i Just Join Games. Dziękujemy wszystkim zawodnikom z naszych zespołów i organizatorom, którzy integrują ludzi wokół tak pozytywnych i szczytnych akcji.

A żeby też nie niszczyć już zupełnie stereotypu „nerdów z nosami w komputerach”, spędziliśmy też trochę czasu na graniu. Rozgrywki w „League of Legends” w ramach „Korpoleague” przyniosły nam sporo emocji i pozwoliły zintegrować się oraz ulepszyć współpracę zespołową. Naprawdę.

Dziękujemy!

Patrzymy na 2023 rok, w którym tak wiele działo się w naszych biurach i wokół nas. Jesteśmy szczęśliwi i dumni, widząc te osiągnięcia. Dziękujemy naszym specjalistom, którzy w minionych miesiącach włączali się w rozmaite inicjatywy i pomagali umacniać kulturę organizacyjną, opartą na wzajemnym szacunku i pomocy. Jest coś niezwykle pięknego i motywującego w tym, gdy widzi się osoby o różnym wykształceniu, profilu zawodowym, pochodzeniu, płci, religii i orientacji, które razem wspierają zbiórki charytatywne, świętują miesiąc kobiet czy miesiąc równości lub łączą siły w projektach edukacyjnych i proekologicznych.

Technologia zmienia świat na lepsze, ale to Wy sprawiacie, że jest w nim tyle piękna i niegasnącej pasji! Dzięki, że byliście z nami w 2023 roku! Teraz pora jeszcze podnieść sobie poprzeczkę na 2024!

Integrated Vehicle Health Management (IVHM) stanowi kompleksowe podejście do monitorowania, oceny i zarządzania kondycją pojazdów w czasie rzeczywistym. To naturalne rozwinięcie diagnostyki prowadzące do zwiększenia bezpieczeństwa, niezawodności i wydajności różnego rodzaju środków transportu przy jednoczesnym obniżeniu kosztów ich utrzymania.

Jak działa Integrated Vehicle Health Management

Poziom skomplikowania pojazdów nieustannie rośnie, co przekłada się na szereg nowych wyzwań, z którymi muszą mierzyć się organizacje operujące w sektorach motoryzacyjnym, lotniczym, morskim, a nawet kosmicznym. W tej rzeczywistości producenci starają się jak najskuteczniej wykorzystywać możliwości cyfryzacji, by efektywnie rozwijać swoje projekty, udoskonalać konstrukcje, ale też bardziej precyzyjnie odpowiadać na potrzeby klientów i lepiej rozumieć ich zachowania. Podstawą ich działania są dane, które zmieniają dotychczasowy sposób projektowania, produkcji czy też diagnostyki pojazdów pod kątem żywotności poszczególnych części.

Kompleksowe monitorowanie i przetwarzanie danych jest możliwe dzięki szeregowi zaimplementowanych rozwiązań, które tworzą sprawnie funkcjonującą całość. Podstawą są obserwujące wskazane parametry sieci sensorów umieszczone w pojeździe, do których zaliczamy akcelerometry, czujniki ciśnienia czy temperatury. Zebrane przez nie dane są przetwarzane i analizowane do celów diagnostycznych za pomocą zaawansowanych algorytmów i technik analizy danych. Porównują one informacje z wartościami bazowymi i historycznymi, by na tej podstawie identyfikować potencjalne problemy sygnalizowane przez występujące anomalie czy zmiany wzorców związanych ze stanem i wydajnością pojazdu.

W ten sposób systemy IVHM dokonują interpretacji informacji, by ustalać przyczyny nieprawidłowości lub potencjalnych awarii. Taka diagnostyka pozwala zapobiegać poważniejszym komplikacjom, sugerując odpowiedni czas naprawy bądź wymiany wskazanych elementów. Ważną częścią IVHM są również rozwiązania umożliwiające transmisję danych w czasie rzeczywistym i przesyłanie ich pomiędzy pojazdem a zdalnymi centrami monitorowania. To one umożliwiają wykorzystanie w praktyce zdalnej diagnostyki czy aktualizacji Over-the-Air, by zadbać o właściwe funkcjonowanie pojazdu oraz najlepsze doświadczenia użytkownika.

IVHM w różnych branżach

 Zarządzanie stanem pojazdów na podstawie danych przynosi rewolucję w funkcjonowaniu różnych branż, zapewniając organizacjom dostęp do ich stanu w czasie rzeczywistym. Wpływa korzystnie na wrażenia użytkowników i ich bezpieczeństwo, ale prowadzi też do znaczących zmian w pracy inżynierów i specjalistów zajmujących się na co dzień projektowaniem, serwisem czy diagnostyką.

Najbliższy nam jest przykład sektora motoryzacyjnego i samochodów, którymi każdego dnia pokonujemy dziesiątki kilometrów. Obecne w autach czujniki i systemy gromadzenia danych stale monitorują osiągi silnika, stan układu hamulcowego i opon, a także kontrolują emisje spalin. Na tej podstawie specjaliści w czasie rzeczywistym mogą diagnozować problemy, identyfikować wadliwe komponenty i dostarczać zalecenia dotyczące konserwacji predykcyjnej. IVHM stanowi praktyczny wymiar dla od dawna sygnalizowanych założeń zdalnej diagnostyki, umożliwiając skuteczne rozwiązywanie problemów i udzielanie wskazówek dotyczących napraw z centrów serwisowych producenta. Z powodzeniem z tych możliwości mogą również skorzystać firmy logistyczne, w których stan floty pojazdów odgrywa kluczową rolę w realizacji codziennych zadań.

Większe bezpieczeństwo lotów i podróży morskich z Integrated Vehicle Health Management

Podobne korzyści z rozwiązania odczuwają branże lotnicza i morska. W tej pierwszej niezawodność i poczucie bezpieczeństwa pilotów oraz pasażerów stanowią priorytet, a dzięki implementacji systemów zbierających dane w czasie rzeczywistym inżynierowie mogą o oba te aspekty z powodzeniem zadbać. Specjaliści mają dziś do swojej dyspozycji informacje monitorujące stan silników, układów hydraulicznych czy poziomów zużycia paliwa, by identyfikować potencjalne problemy, przewidywać awarie i planować konserwację. Pomaga to zredukować liczbę nieplanowanych przestojów, zoptymalizować działania serwisowe, a w końcowym rozrachunku zwiększyć bezpieczeństwo maszyn. Nie pozostaje też bez wpływu na kwestię zrównoważonego rozwoju. Dostępne informacje pozwalają pilotom obniżyć zużycie paliwa, a konstruktorom skupić się na rozwoju projektów pod kątem niższego poziomu generowanego hałasu czy mniejszego poboru energii.

IVHM pozwala w bliźniaczy sposób zoptymalizować wydajność statków w przemyśle morskim. Analizując dane, eksperci mogą podejmować bardziej trafne decyzje, zapewniając bezpieczną i niezawodną pracę statku przy jednoczesnej minimalizacji kosztów konserwacji i unikaniu nieoczekiwanych awarii. To szczególnie ważne w przypadku okrętów przewożących ładunki potencjalnie niebezpieczne dla środowiska naturalnego.

Lista zastosowań IVHM jest dłuższa i dotyka każdego z sektorów związanych z transportem. Niezależnie od rodzaju wykorzystywanych pojazdów, skutkuje poprawą wydajności maszyn, większym bezpieczeństwem osób i dóbr oraz wyższym poziomem zadowolenia użytkowników i klientów.

Rozwój napędzany wiedzą

Integrated Vehicle Health Management wpisuje się w rozwój technologiczny napędzany cyfrową transformacją firm i całych branż. Dzięki dostępnym narzędziom oraz ogromnym ilościom danych prowadzi do usprawnienia funkcjonowania organizacji i wspiera specjalistów o różnych profilach w ich codziennej pracy. Dostęp do aktualnych informacji oznacza podejmowanie świadomych decyzji, które przynoszą zauważalne zmiany odczuwane przez indywidualnych użytkowników oraz całe organizacje. To pewnego rodzaju symbol obecnego kierunku rozwoju świata, który staje się lepszym dzięki nieustannie zdobywanej i poszerzanej wiedzy.

Rozwijaj umiejętności i pracuj nad rozwiązaniami dla sektora!

Chcesz być na bieżąco z nowinkami technologicznymi i pracować nad rozwiązaniami, które zmieniają świat transportu? Dołącz do zespołów, które zaangażowane są w projekty wpływające na kształt samochodów i innych pojazdów nowej generacji. Współpracuj z ekspertami największych koncernów motoryzacyjnych jak Stellantis i specjalizuj się w wąskiej dziedzinie. Zobacz, jakie rekrutacje aktualnie prowadzimy w zakładce kariera.

Jesteśmy świadkami rewolucji w świecie motoryzacji. To nie silniki, a systemy oprogramowania stają się sercem samochodów, które wkrótce zdominują drogi w Polsce i na świecie. Taką przyszłość budują dla nas inżynierowie Stellantis i GlobalLogic.

W 2030 roku do sieci danych mają być podłączone 34 miliony samochodów, które będą aktualizowane bezprzewodowo i wyposażone w liczne funkcjonalności odpowiadające potrzebom kierowców. Personalizacja i usługi w abonamencie staną się codziennością, generując producentom nawet 20 miliardów euro rocznego przychodu z subskrypcji. To rzeczywistość, do której zbliżamy się wielkimi krokami i którą już dzisiaj projektują dla nas zespoły inżynierów pracujące dla największych koncernów motoryzacyjnych świata. Istotną rolę w jej kształtowaniu ma Polska, dzięki współpracy globalnego producenta samochodów Stellantis oraz lidera inżynierii cyfrowej GlobalLogic, należącego do grupy kapitałowej Hitachi Group Company.

Samochody w erze cyfrowej: Kierunek software-defined car

To właśnie za sprawą programistów branża motoryzacyjna przechodzi dziś tak duże zmiany. Ich codzienna praca sprawia, że klasycznie rozumiany samochód ewoluuje w pojazd podłączony do internetu (connected car) i oparty na oprogramowaniu (software-defined).

Nie patrzymy już na pojazd jako produkt na sprzedaż, ale przez pryzmat oczekiwań klientów i jego miejsce we współczesnym świecie. To oznacza, że na etapie projektowania samochodu uwzględniamy potrzeby kierowców i pasażerów, a także bierzemy pod uwagę, jak będzie komunikować się i funkcjonować w nowej, cyfrowej, połączonej rzeczywistości, w której istnieją smartfony, inteligentne domy i nowoczesna infrastruktura miejska. Nasze doświadczenie w wielu branżach pozwala nam tworzyć rozwiązania przygotowane do pracy w nieustannie ewoluującej rzeczywistości – wyjaśnia Marcin Przybyła, Senior Manager, Engineering w GlobalLogic.

Zaprogramowany świat

Obrany przez sektor automotive kierunek oznacza, że zespoły inżynierskie projektują na co dzień szeroki zakres rozwiązań. Składają autorskie podpisy pod niemalże wszystkim, co tworzy rzeczywistość kierowców i będzie na nią wpływać w najbliższych latach.

Efektem ich pracy są pokładowe systemy informacyjno-rozrywkowe (infotainment) oraz wszystkie inne wpływające na wrażenia użytkownika. Technologie takie, jak sztuczna inteligencja czy rzeczywistość rozszerzona zapewniają w tym zakresie nieznane wcześniej możliwości. Realizowane prace prowadzą do rozwoju technologii autonomicznych, które obecnie są na 2-3 poziomie automatyzacji, a więc umożliwiają wykonywanie czynności związanych z jazdą i monitorowaniem drogi, choć wciąż z zachowaniem pełnej gotowości ze strony kierowcy.

Zaprojektowane przez programistów systemy ADAS zapewniają z kolei większy komfort i bezpieczeństwo podróży oraz pozwalają stopniowo zmniejszać liczbę wypadków na drogach na całym świecie. Wreszcie programiści angażują się w projekty rozwijające sektor automotive – od konfiguracji maszyn do testów w chmurze, wzorców i potoków testowych po narzędzia do testowania, dzięki którym działania mogą być prowadzone szybciej i efektywniej. Wpływają one na większą efektywność pracy projektantów, inżynierów i testerów oprogramowania. Nie brakuje też oczywiście postępów w dziedzinie systemów porządkujących i monitorujących funkcjonowanie samego przemysłu – linii produkcyjnych i parku maszynowego.

Fundamenty innowacji

Rosnący poziom zaawansowania i skomplikowania pojazdów na drogach przekłada się na środowisko pracy, w którym funkcjonują dzisiaj inżynierowie. Rozwijając najnowsze rozwiązania technologiczne i wdrażając innowacje, sami muszą operować na właściwych narzędziach.

Dostęp do różnych typów rozwiązań chmurowych, systemów AUTOSAR Classic i Adaptive czy najnowszych chipsetów obecnych na rynku jest niezbędny przy projektowaniu rozwiązań, które mają nie tylko kształtować teraźniejszy obraz motoryzacji, ale też wyznaczać jej przyszłość za pięć, dziesięć i dwadzieścia lat.

Zaawansowane auta nie starzeją się – rewolucja aktualizacji over-the-air

Każdego dnia miliony osób na całym świecie aktualizują oprogramowanie w komputerach czy smartfonach. Coraz częściej nowe dane z sieci pobierają również sprzęty funkcjonujące w naszych kuchniach i łazienkach. Samochód nie jest tutaj wyjątkiem i korzysta z dobrodziejstw wszechobecnej komunikacji. Na tym polegają aktualizacje over-the-air. Technologia OTA nie tylko przekształca sposób, w jaki myślimy o aktualizacjach, ale również otwiera drzwi do nowej ery motoryzacji, w której możliwości pojazdu są stale rozszerzane.

Jak przewiduje Stellantis, jeszcze w tej dekadzie będziemy świadkami transformacji z obecnie stosowanych, dedykowanych architektur elektronicznych na otwarte, definiowane programowo platformy, jak np. STLA Medium, która umożliwia projektowanie szerokiej gamy pojazdów o różnych konfiguracjach napędu. W ten sposób w niepamięć odejdzie kwestia starzenia się samochodów. – Kierowcy będą mogli przez wiele lat po zakupie dodawać nowe funkcje i aktywować usługi do posiadanych pojazdów poprzez aktualizacje over-the-air. To pozwoli im wygodnie łączyć możliwości auta z innymi aspektami ich cyfrowego życia – podkreśla Marcin Przybyła. Do tej pory Stellantis dostarczył już ponad 6 milionów aktualizacji OTA do swoich pojazdów, a ta liczba ma w najbliższych latach ulec zwielokrotnieniu.

Kluczowa rola Polski w przyszłości motoryzacji

Efekty prac inżynierów będą widoczne w samochodach z szerokiego portfolio marek należących do koncernu. Do 2024 roku Stellantis chce stworzyć zespół liczący 4 500 inżynierów oprogramowania, których codzienna praca będzie realnie kształtować projekty samochodów i sytuację na drogach na całym świecie. Nigdy wcześniej polscy specjaliści nie mieli tak dużego wpływu na rozwój branży motoryzacyjnej. Teraz to właśnie w ich rękach spoczywać będzie rewolucja, która zmieni sposób poruszania się po drogach w Polsce, Europie i na całym świecie.

Więcej o możliwościach i współpracy GlobalLogic & Stellantis: link

Rozwój technologiczny zwiększa nasze poczucie bezpieczeństwa między innymi dlatego, że zapewnia większą wiedzę o żywiołach, a czasami wręcz pozwala je kontrolować. W nowych rozwiązaniach upatrujemy szansy na ochronę zdrowia i życia osób mieszkających na obszarach zagrożonych trzęsieniami ziemi.

Trzęsienia ziemi na świecie

Trzęsienia ziemi nie są zjawiskiem nadzwyczajnym. Te o mniejszej sile, poniżej magnitudy 2,0 w skali Richtera, występują w różnych rejonach świata regularnie – jak podaje Państwowy Instytut Geologiczny, odnotowujemy ich nawet 8000 dziennie.

Z naszej polskiej perspektywy zagrożenie trzęsieniami ziemi może wydawać się bardzo odległe, ale nie są one nam całkowicie obce. Największe opisywane historycznie miało 6 stopni w skali Richtera, było odczuwalne głównie w południowej części kraju i doprowadziło do odczuwalnych zniszczeń wielu budynków. Mniejsze odnotowaliśmy parokrotnie nawet w ciągu ostatnich stu lat. W porównaniu do innych regionów nie musimy jednak koncentrować się na zabezpieczaniu przed ich skutkami w takim stopniu, jak mieszkańcy np. Turcji, Stanów Zjednoczonych czy Japonii. Jak w tych regionach próbuje zapobiegać się zniszczeniom powodowanym przez trzęsienia ziemi?

Algorytmy przewidują trzęsienia ziemi

Do niedawna naukowcy mogli bazować jedynie na tradycyjnych metodach przewidywania trzęsień ziemi. Działali na podstawie danych historycznych i poczynionych obserwacji geologicznych, by próbować identyfikować obszary większej aktywności sejsmicznej. Przypuszczeniom tego rodzaju brakowało potrzebnej dokładności, która pozwalałaby z wyprzedzeniem ostrzegać o zagrożeniu i podejmować działania zapobiegające poważniejszym konsekwencjom.

Ta sytuacja zmienia się na naszych oczach. Dostępne techniki i technologie umożliwiają wdrożenie analityki predykcyjnej, która pomaga tworzyć wzorce i identyfikować pewne trendy. Z większą skutecznością i dokładnością badacze mogą więc wskazywać na ryzyko wystąpienia zagrożeń w danej lokalizacji i w wyznaczonych ramach czasowych. Podstawą działania jest tutaj data mining, pozwalający na odkrywanie informacji w zbiorach danych, który w połączeniu z modelowaniem statystycznym i uczeniem maszynowym umożliwia skuteczną analizę i wyciąganie trafnych wniosków.

Obok tego rodzaju rozwiązań funkcjonują też projekty zakładające użycie w zagrożonych regionach siatek zaawansowanych czujników, które są w stanie odpowiednio szybko wykryć aktywność sejsmiczną i błyskawicznie przekazać stosowne informacje dalej. Dobrze zaprojektowana komunikacja i automatyzacja pozwala skrócić czas reakcji i w ten sposób ograniczyć negatywne skutki.

Przewidywanie jest o tyle ważne, że umożliwia podejmowanie istotnych działań na rzecz ochrony życia ludzkiego oraz minimalizowania strat materialnych. To cenna wiedza dla władz miejskich, które w odpowiedzi na sygnał mogą na przykład odciąć dopływ gazu do budynków lub ustawić wszystkie windy na najniższych możliwych poziomach w infrastrukturze publicznej. Co jednak kiedy ziemia zacznie się już trząść? I tutaj doszło w ostatnich latach do dużych zmian.

Technologia ratuje budynki i ludzi podczas trzęsień ziemi

Trzęsienie ziemi może trwać tylko krótką chwilę, ale nieść długotrwałe zagrożenie dla życia ludzkiego za sprawą uszkodzeń budynków i innych konstrukcji. Inżynierowie pracują więc również nad technologiami, które pozwalają weryfikować stan techniczny i identyfikować obszary do naprawy.

Zastosowanie znajdują w tym zakresie czujniki i systemy monitorowania, które wykrywają odkształcenia i przemieszczenia, a także analizują przyspieszenia oraz inne parametry w trakcie wstrząsów. Zbierane w czasie rzeczywistym dane dostarczają informacji, które pomagają inżynierom oceniać uszkodzenia i podejmować świadome decyzje dotyczące napraw lub zamknięć. Czujniki laserowe stanowią również dużo bardziej efektywną kosztowo, a tym samym łatwiejszą w implementacji, opcję niż stosowane do tej pory akcelerometry. Dzięki nim łatwiej ocenić, czy ruchy podłoża nie wpłynęły na zbyt znaczące odchylenia poszczególnych kondygnacji konstrukcji.

Tego rodzaju narzędzia zwiększają efektywność działań służb po wystąpieniu trzęsienia ziemi. Czy jednak możliwe jest również minimalizowanie ich skutków bezpośrednio w trakcie? Jakiś czas temu miałem okazję przeczytać o projekcie lewitujących domów w Japonii, w których specjalna poduszka powietrzna oddziela podłogę i fundament w trakcie trzęsienia ziemi, by ograniczyć straty materialne. Podobne pomysły znajdziemy w mostach, w których inżynierowie stosują mechanizmy izolacyjne, jak łożyska elastomerowe czy ślizgowe, które oddzielają most od ruchu podłoża, zmniejszając jego podatność na silne wstrząsy sejsmiczne.

W elementach infrastruktury znajdziemy też systemy kontroli drgań obejmujące na przykład pasywne amortyzatory lub aktywne mechanizmy kontrolne bądź siłowniki elektrohydrauliczne, które mają za zadanie pochłaniać lub rozpraszać energię generowaną przez trzęsienie ziemi. W ten sposób zmniejszają przenoszone siły i minimalizują uszkodzenia strukturalne.

W trosce o ludzkie życie

Technologia ratuje życie – slogan ten może wydawać się wyświechtany, bo towarzyszy nam od lat. Rozglądając się wokół nas, bez kłopotu znajdziemy przykłady rozwiązań, które wpisują się w tę tezę. Moi koledzy i koleżanki pisali już na blogu o dronach ratownikach czy wirtualnych lekarzach. Wiele z nich jest jednak nawet niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka jak choćby systemy analizy predykcyjnej. Prawdopodobnie nigdy nie uda się nam całkowicie okiełznać matki natury, ale z powodzeniem możemy poszerzać o niej wiedzę, by lepiej ją rozumieć i umieć właściwie przewidywać sygnały, które nam wysyła.

Praca w IT, która ma znaczenie

W GlobalLogic podkreślamy rolę inżynierów, developerów i testerów w tworzeniu bezpiecznego świata. W ramach realizowanych projektów mogą wykorzystywać swoją wiedzę, by tworzyć rozwiązania, które wpływają na pracę specjalistów różnych dziedzin. Jesteś zainteresowany dołączeniem do naszego zespołu? Sprawdź aktualne oferty pracy w zakładce kariera.

  • URL copied!