Dziewczyna z dwoma imionami i wieloma pasjami – Karolina Kozłowska #ExceptionalPeople

Ile pasji może mieć jedna kobieta? Odpowiedź jest prosta: tyle, ile tylko zechce! Niezależnie od tego, czy tańczy do muzyki latynoskiej, medytuje w Tajlandii czy podróżuje z plecakiem po Indiach, zawsze ma w sercu muzykę i oczy szeroko otwarte na nowe przygody. Dziewczyna z dwoma imionami i wieloma marzeniami. Poznajcie Ninę (Karolinę) Kozłowską, rekruterkę z GlobalLogic Kraków!

OK, będzie strasznie dziwnie, bo muszę udawać, że w ogóle cię nie znam.

(śmiech) Spróbujmy więc. Ale jestem pewna, że nie wiesz o mnie wielu rzeczy!

To prawda. Dlaczego więc Nina, a nie Karolina?

Przede wszystkim mój kochany młodszy brat miał trudności z wymówieniem słowa „Karolina” i zaczął nazywać mnie Niną. Dla mnie imię jest krótsze i brzmi bardziej miękko. Poza tym większość mojej rodziny i przyjaciół się do niego przyzwyczaiła, więc stałam się Niną.

Kim jest Nina po godzinach? Opowiedz mi o swojej największej pasji.

Trudno byłoby wybrać tylko jedną. Pasja może oznaczać wiele rzeczy – to twoja własna prawda; coś, co nosisz w sobie. To sposób, w jaki żyjesz i sposób, w jaki patrzysz na świat. To również sposób, w jaki pracujesz.

Często słyszę, jak podśpiewujesz sobie w pracy, czy więc w twoim przypadku jedną z pasji byłaby muzyka?

Tak, zdecydowanie. Przez wiele lat uczyłam się grać na pianinie. Nadal piszę swoje własne teksty. Nagrałam wiele piosenek – kilka w profesjonalnym studiu nagraniowym wraz z moim bratem. Nasz duet nazywa się Nina and Mr. Fitz i można go znaleźć na YouTube.

To niesamowite! Czy kiedykolwiek chciałaś pójść dalej za tym swoim marzeniem?

Tak. Nadal biorę prywatne lekcje śpiewu. Jednym z moich największych marzeń jest wzięcie udziału w talent show, takim jak Voice of Poland. Ale nie czuję się jeszcze na to gotowa.

To byłoby wspaniałe, mnóstwo ludzi z GlobalLogic na pewno trzymałoby za ciebie kciuki.

Może któregoś dnia, kto wie. Pracuję nad tym!

Nie byłoby Niny bez…

Tańca. Taniec towarzyszy mi od zawsze i nie wyobrażam sobie bez niego życia. Zaczęłam tańczyć jeszcze w szkole, w moim rodzinnym Rybniku. Należałam do grupy o nazwie High Voltage. Regularnie występowaliśmy, braliśmy udział w mistrzostwach. To był głównie taniec hip-hopowy. Ta pasja zajmowała mi wtedy prawie cały czas, więc nie zostawało go zbyt wiele na przygotowanie się do matury.

Więc nie zdałaś egzaminów?

Zdałam, ale z kiepskimi wynikami (śmiech). Teraz to nie ma znaczenia.

Tancerka, piosenkarka. Dziewczyno, prawdziwy z ciebie ogień!

Tak, ogień to zdecydowanie mój żywioł. Dlatego tak bardzo kocham muzykę latynoską. Ten żar i rytm, ten rodzaj ekspresji są mi bardzo bliskie. Ale jestem też pełna sprzeczności. Czasem ten ogień płonie zbyt mocno. Wtedy potrzebuję wody – kolejnego żywiołu – żeby odnaleźć spokój.

Jeśli ogień reprezentują muzyka, taniec i praca – wszystko, co budzi emocje, to czym jest woda?

To joga i medytacja. Regularnie je praktykuję. Brzmi to banalnie, ale w całym zabieganiu świata, w którym żyjemy, bardzo ważne jest znalezienie równowagi. Musimy doceniać „tu i teraz”. Wzięłam udział w kursie mindfulness w Krakowie. W tzw. „uważności” chodzi o to, aby koncentrować się na doświadczaniu emocji i odczuć w chwili obecnej oraz zmniejszać poziom lęku przed przyszłością.

Dlaczego jest to dla ciebie takie ważne?

Wierzę w holistyczne podejście do życia, zdrowia i świata. Również nasze ciało należy traktować jako całość. To, co robimy z naszym ciałem, wpływa na naszą psychikę. Chciałam dowiedzieć się więcej na ten temat, zdecydowałam się więc na studia podyplomowe z zakresu ajurwedy na GWSH w Katowicach. Ajurweda to indyjski system medycyny, który kładzie duży nacisk na ludzkie ciało, umysł i ducha oraz ich wzajemną równowagę.

Czy takiemu wolnemu duchowi jak ty nie było trudno zacząć pracę w korporacji?

Na początku było bardzo ciężko, ale zaczęłam medytować. Moje zainteresowania pomagają mi odnaleźć równowagę. Szerszą perspektywę dają mi również podróże.

Ile krajów do tej pory odwiedziłaś?

Około 18.

Jakie są twoje 3 najlepsze wspomnienia związane z podróżowaniem?

Pierwsze związane jest z wymianą studencką w ramach programu Erasmus, dzięki któremu pojechałam do Huelvy – niewielkiego miasta w Hiszpanii. Nikogo tam nie znałam, ale zostałam bardzo ciepło przyjęta przez miejscowych. Po krótkim czasie znali mnie wszyscy sąsiedzi; stałam się częścią społeczności. Czułam, że naprawdę tam przynależę. Drugie wspomnienie, które pozostanie ze mną na zawsze, związane jest z podróżą do Indii. Pojechałam do Waranasi nad brzegiem rzeki Ganges. Nigdy nie zapomnę tego, co tam widziałam. Każdy, kto tam był, będzie wiedział, o czym mówię.

A trzecie wspomnienie?

To byłaby Tajlandia i ekstatyczny taniec na imprezie prowadzonej przez DJ-a Kareema Raihaniego. A potem ceremonia picia kakao w samym środku dżungli. Wszystkie te wspomnienia są dla mnie bardzo ważne.

Powiedz mi – jak znajdujesz na to wszystko czas?

(śmiech) Czasami wychodzę z domu o 7 rano i wracam o 22. Ale nie wyobrażam sobie rezygnacji z jakiejkolwiek części mojego życia! To wszystko (i wiele więcej) jest częścią mnie.

Nino, dziękuję ci za cudowną rozmowę. Nigdy się nie zmieniaj!

Thank You.

The white paper will open in a new window.

If you experience issues with accessing or downloading the white paper, please contact info@globallogic.com.

click here to go back to the Insights page.