Porozmawiaj z samochodem – czyli wirtualny asystent w samochodzie

share

Asystentom głosowym nadal wiele brakuje do doskonałości, ale nie wpływa to negatywnie na zainteresowanie nimi ze strony konsumentów. Z każdym rokiem zyskują na popularności, wpisując się w potrzeby użytkowników, którym zależy na oszczędności czasu i wygodzie. W samych tylko Stanach Zjednoczonych na 252 miliony dorosłych obywateli, jak informuje Voicebot.ai, prawie 123 miliony aktywnie korzysta z pomocy głosowych asystentów. Co ciekawe, 77 milionów rozmawia z nimi w swoich samochodach.

Jakiś czas temu zadałem znajomym pytanie, czy rozmawiali ostatnio ze swoim samochodem. Pierwszą reakcją był oczywiście śmiech, wywołany wyobrażeniem siebie prawiącego komplementy pojazdowi. Komunikacja z maszyną nadal potrafi być dla części osób niekomfortowa, szczególnie w formie głosowej. Gdy spojrzeć na temat szerzej i dokładniej, okaże się, że jest jednak normalnością, z którą mamy do czynienia od lat.

Do tej pory najczęściej przekazywaliśmy polecenia i sygnalizowaliśmy oczekiwania względem konkretnych urządzeń za pomocą dostępnych interfejsów. Przycisków na kierownicy, pokręteł, suwaków, elektronicznych paneli kontrolnych i tym podobnych. Tak też jeszcze kilka lat temu wyglądało to w samochodach, w których kierowca ręcznie, wybierając konkretne opcje, zmieniał ustawienia klimatyzacji, nawiewu, radia, nawigacji czy wysokości foteli.

Osobisty, wirtualny asystent kierowcy

Obecnie zakres komunikacji kierowcy z samochodem jest już dużo szerszy. Możemy nie tylko kontrolować ustawienia za pomocą dotyku i komputera pokładowego, ale również rozmawiać z pojazdem, zadając pytania i prosząc o konkretne działania. Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku np. asystenta Google w smartfonach i głośnikach, przyczyną ewolucji rozwiązań głosowych jest chęć zwiększania wygody i bezpieczeństwa użytkowników.

Raporty dotyczące przyczyn wypadków na drogach nie pozostawiają złudzeń – często to właśnie rozkojarzenie i oderwanie wzroku od drogi skutkują niebezpiecznymi zdarzeniami. By więc oddać kierowcom pełną kontrolę nad licznymi funkcjonalnościami, a jednocześnie pozwolić im utrzymać wysoki poziom koncentracji, zaimplementowano i rozwinięto do obecnego poziomu asystentów głosowych.

Kierowcy przywitali nowe udogodnienia z otwartymi ramionami, co potwierdzają raporty. Jak przewiduje Instytut Badawczy Capgemini, w 2022 roku 73% kierowców będzie aktywnie korzystać ze wsparcia, którego udzieli sztuczna inteligencja, co oznacza wzrost o 24% względem poziomu z ubiegłego roku.

Zdecydowana większość obecnych użytkowników kontroluje za pomocą wypowiadanych komend funkcje samochodu (77%), ale prawie połowa otwarcie zadaje też pytania, szukając informacji, zamawiając usługi czy umawiając spotkania. Podobnie jak w przypadku SI ukrytej w głośniku i smartfonie, ta z samochodu już dawno zaczęła wykraczać poza zastosowania dla jednego konkretnego urządzenia. Stosowane nazewnictwo nie jest przesadzone – obecnie pełni rolę asystenta, na którym użytkownik może polegać, delegując mu zadania do wykonania.

Ten asystent powoli staje się tak niezbędny, że konsumenci są gotowi za jego obecność dodatkowo płacić. Przytoczony wcześniej raport wskazuje, że miesięczny abonament już teraz gotowych jest aktywować 37% kierowców, a w przyszłości rozważy to kolejne 48% posiadaczy samochodów. Jak mówi znane powiedzenie, człowiek łatwo przyzwyczaja się do dobrego.

Inteligentny, ale roztargniony wirtualny asystent w samochodzie

Powyższy akapit może wskazywać, że inteligentni asystenci perfekcyjnie zaspokajają nasze potrzeby, zapewniając wygodę, a jednocześnie zwiększając bezpieczeństwo. To rzeczywiście wydatne ułatwienie dla każdego, kto stara się efektywnie zarządzać czasem. Musimy zdać sobie jednak sprawę, że nie dotarliśmy jeszcze do etapu, w którym tych wirtualnych pomocników możemy uznawać za bezbłędnych i godnych pełnego zaufania. Wracając znów do raportu Instytutu Badawczego Capgemini – 59% ankietowanych dostrzega w działaniu technologii implementowanych w samochodzie miejsca do poprawy, a 14% po pierwszym kontakcie zupełnie się do niej zniechęciło.

Rozmawiając z koleżankami i kolegami z GlobalLogic, wielokrotnie mieliśmy okazję ponarzekać na sytuacje, w których nasz wirtualny pomocnik zawiódł. Który kierowca nie słyszał w odpowiedzi na wydane przed chwilą polecenie lakonicznego „proszę powtórz” lub sygnału, że asystent go nie rozumie? W krajach takich jak Polska dodatkowym elementem hamującym popularyzację głosowych asystentów jest bariera językowa. Nie chodzi tu o fakt nieznajomości języka obcego, ale niechęć do posługiwania się nim, która sprawia, że każdy źle odczytany przez asystenta komunikat wywołuje duży dyskomfort i dodatkowo potęguje poczucie zniechęcenia nadawcy.

Sztuczna inteligencja to nie wszystko

Z perspektywy osób zaangażowanych w prace nad zaawansowanymi rozwiązaniami dla branży automotive, w GlobalLogic mamy regularnie okazje przyglądać się procesowi rozwoju asystentów głosowych. Tym samym możemy też stykać się z wyzwaniami, z którymi musi mierzyć się cały sektor. Bo sprawnie reagująca na wypowiadane przez użytkownika polecenia sztuczna inteligencja to tylko wierzchołek góry lodowej. Niewidoczne dla oczu odbiorcy są wszystkie elementy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania asystentów, ale również dbające o szybki i przede wszystkim bezpieczny proces przetwarzania i przesyłania danych.

Tu musimy dokonać pewnego podziału, bo na rynku znajdziemy zarówno rozwiązania działające online, jak i te funkcjonujące offline. Pierwsze są szybsze, gdy robią chociażby użytek z sieci 5G i cloud computingu, a tym samym teoretycznie efektywniejsze. Teoretycznie, bo wystarczy słabszy zasięg, by czas oczekiwania na odpowiedź się wydłużył, wywołując irytację posiadacza auta.

W ich przypadku dochodzi również aspekt bezpieczeństwa – wiele przekazywanych danych ma charakter poufny i powinno być odpowiednio zabezpieczone przed wyciekiem, nie mówiąc już o ingerencji osób trzecich. To duże wyzwanie – zresztą cały temat security jest priorytetowy dla branży automotive, która angażuje wiele sił w koncept connected cars. Musimy pamiętać, że w XXI wieku samochody coraz częściej są na celowniku hakerów, którzy nie próżnują w próbach złamania ich zabezpieczeń.

Na tym tle bezpieczniej wyglądają rozwiązania offline’owe, które wewnętrznie przetwarzają zapytania. To ograniczenie sprawia jednak, że są niedoskonałe i często mogą rozczarować użytkownika, nie będąc w stanie zaoferować mu oczekiwanego wsparcia.

Dokąd zmierzamy z asystentami głosowymi w samochodach?

Nazewnictwo nie będzie na wyrost – zmierzamy w kierunku inteligentnych i kompetentnych rozwiązań, którzy będą proaktywnie wracać do nas z odpowiedziami. Obecnie jeszcze wystarczą nam wirtualni pomocnicy, którzy przestawią sami nawiew podczas jazdy, zmienią stację radiową i wykonają połączenie do wskazanej osoby, ale nasze potrzeby szybko rosną. Technologia się rozwija, w smartfonach i domach mamy coraz więcej inteligentnych urządzeń połączonych w sieć, więc będziemy też oczekiwać dużo więcej od asystentów w asystenta z auta.

Co przez to rozumiem? Choćby odpowiedzi na złożone zapytania. Chcemy dotrzeć na spotkanie o 11:00, ale po drodze zawieźć dokumenty na pocztę, więc potrzebujemy optymalnej trasy, przypomnienia o zabraniu wszystkiego z domu i powiadomienia na kwadrans przed rozpoczęciem zebrania. I nasze auto, nasz asystent musi to wszystko przetworzyć, opracować i wrócić do nas z perfekcyjnym planem.

Nie zapominajmy też, że zależy nam na prostocie i wygodzie, dlatego kluczowa będzie integracja różnych rozwiązań. Już dzisiaj 76% kierowców deklaruje chęć posiadania w pojeździe tego samego asystenta, z którego korzysta w domu. Im większa popularność rozwiązań Google czy Siri, tym bardziej konkretne stają się oczekiwania użytkowników.

Porozmawiajmy z samochodem

W przedstawianych wizjach świata przyszłości nie znajdziemy miejsca dla kierowców. Choć wielu z nas kocha samochody i uwielbia prowadzić, sytuacja prawdopodobnie zmusi nas w końcu do oddania sterów sztucznej inteligencji i wirtualnym szoferom. Nim jednak to nastąpi, będziemy mogli jeszcze przez pewien czas nacieszyć się z własnoręcznego prowadzenia nowoczesnych samochodów. A przy okazji, będziemy mogli z nimi sobie „porozmawiać”, szybko i komfortowo przekazując oraz uzyskując potrzebne nam informacje. Wirtualny asystent z pewnością jeszcze niejeden raz nas zaskoczy. Warto śledzić postępy w tej dziedzinie, bo dzieje się i dziać się będzie jeszcze sporo!

Zmieniaj świat motoryzacji z GlobalLogic

Interesują cię nowe technologie? W GlobalLogic realizujemy projekty dla sektora automotive, ale również healthcare czy telekomunikacyjnego. Zaczynając od inteligentnego asystenta, przez systemy wbudowane, na autonomicznych pojazdach kończąc – nasze zespoły są każdego dnia blisko innowacji, które zmieniają świat. Chcesz pracować z nami? Sprawdź, kogo aktualnie szukamy w zakładce kariera.

Autor

Piotr Doskocz

Lead Software Engineer

Zobacz artykuły

Kategoria artykułu

Inne kategorie na blogu:

Popularni autorzy

Marcin Medyński

Marcin Medyński

Consultant

Patryk Siedlecki

Patryk Siedlecki

Software Engineer

Piotr Doskocz

Piotr Doskocz

Lead Software Engineer

Piotr Andrusiuk

Piotr Andrusiuk

Senior Project Manager

Monika Malucha

Monika Malucha

Senior Marketing Specialist

Archive

Check out our previous articles

Load Archives