Zmiennokształtny samochód przyszłości

share
Gdzie leży przyszłość motoryzacji? W dyskusjach coraz częściej uwaga koncentruje się na trendach car-sharingu i sprzedaży pojazdów w modelu subskrypcyjnym, które pozwolą użytkownikom dobierać pojazd do aktualnych potrzeb. Niewykluczone jednak, że największą zmianę w sektorze automotive przyniosą technologie, dzięki którym samochód będzie mógł zmieniać swój kształt. Czy ten scenariusz, rodem z filmów science-fiction, jest możliwy w najbliższych latach?

Samochód, który może zmieniać kształt

Ponad stuletnia historia motoryzacji obfitowała w technologiczne zmiany, ale pewien schemat konstrukcyjny samochodu pozostał taki sam. Dlaczego więc za następny krok ewolucji pojazdów uważa się rezygnację ze stałej, ustalonej z góry przez projektantów i inżynierów, konstrukcji?

Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w zachowaniach samych kierowców, którzy coraz przychylniej spoglądają w kierunku car-sharingu. Korzystają z auta, kiedy tego potrzebują i wybierają modele odpowiednie dla danego typu podróży czy liczby pasażerów. Cieszą się swobodą i wolnością wyboru. Jak przewidują badacze z PwC, w samej tylko Europie liczba użytkowników współdzielonych pojazdów przekroczyła już 6 milionów, a dalszy średni wzrost popularności przewidywany jest w tempie 30% na rok. Wielu kierowców, zwłaszcza ze starszych pokoleń, nie wyobraża sobie jednak sytuacji, w której nie ma własnego samochodu w garażu. Tu właśnie pojawiają się samochody zmiennokształtne, stanowiąc kompromis pomiędzy nowoczesną swobodą i tradycyjnym rozumieniem własności pojazdu. 

Mówimy tu o hybrydach samochodów miejskich i skuterów ułatwiających poruszanie się po zatłoczonych metropoliach. O autach rodzinnych, w których przestrzeń wewnątrz można modyfikować, dopasowując do potrzeb pasażerów. Wreszcie o pojazdach, które będą zmieniać swój kształt podczas jazdy, by zapewnić najlepszą możliwą przyczepność i aerodynamikę. Spójrzmy na konkretne przykłady prosto od wizjonerów i gigantów branży automotive.

Samochód 2-w-1 i nie tylko  

W tym roku minie pięć lat od momentu pokazania prototypu BMW Vision Next 100, w którym niemiecki koncern zaprezentował system „Aktywnej Geometrii” – niewielkich trójkątnych elementów, które mogą zmieniać swoje położenie, by reagować na sytuację wokół pojazdu i dostarczać kierowcy precyzyjnych i najbardziej potrzebnych w danym momencie informacji. Elementem tego futurystycznego modelu miał być zmiennokształtny kokpit. W przypadku swobodnej przejażdżki, w której kierującym byłaby sztuczna inteligencja, przypominałby komfortowy pokój. Z kolei w trybie dynamicznej jazdy, modyfikował pozycję przejmującego kontrolę kierowcy w taki sposób, by ten miał odpowiednią widoczność i dostęp do wszystkich niezbędnych informacji. 

Cztery lata później koncern Renault przedstawił koncepcyjny model Morphoz, który choć nie bazuje na tak futurystycznych rozwiązaniach technologicznych, to pod względem samego projektu oferuje podobne korzyści dla użytkownika. Ten nowoczesny SUV ma umożliwiać jazdę w dwóch trybach – miejskim i podróżnym – a każdy z nich oznacza zmianę rozmiarów pojazdu. W pierwszym wariancie długość auta się skraca, rozstaw osi jest mniejszy, a pojazd staje się bardziej kompaktowy, by ułatwić parkowanie w metropoliach i poruszanie się po krętych uliczkach. Na dłuższe trasy przeznaczony jest moduł drugi, w którym pojazd zyskuje dodatkową przestrzeń na większą baterię oraz bagaże, a jego zasięg rośnie o 43%, do poziomu 700 kilometrów na jednym ładowaniu. 

Podobnie wszechstronny ma być polski koncept Triggo, dwuosobowy pojazd, który symbolizuje kierunek rozwoju aut 2-w-1. Z jednej strony jest miejskim mini-samochodem, który potrafi rozpędzić się nawet do 90 kilometrów na godzinę w trybie przejażdżki, z drugiej może przyjąć formę skutera, by przeciskać się w korkach i ułatwiać znalezienie przestrzeni do zaparkowania. A wszystko to za sprawą zmiennej geometrii podwozia, którą opracowali inżynierowie. 

Samochód to biuro 

Nie tak dawno wspominaliśmy na naszym blogu, że samochód rozumiany jako środek transportu odchodzi w niepamięć, bo coraz częściej traktujemy go jako przestrzeń do pracy, komunikacji czy relaksu. Widzą to również producenci z sektora automotive, którzy uwzględniają potrzeby kierowców w swoich przyszłych projektach. Potwierdza to choćby przykład zaprezentowanego niedawno Mini 2020 Vision Urbanaut, w którym twórcy zaimplementowali trzy dedykowane programy. Każdy z nich zmienia funkcjonalności samochodu, dopasowując go do pełnienia roli typowego środka przemieszczania się, miejsca towarzyskich spotkań czy osobistej przestrzeni do wypoczynku. W zależności od wybranego programu wnętrze zmienia się, fotele ustawiają w innej pozycji, kokpit obniża, a szyby na przykład podnoszą, otwierając dopływ powietrza do wewnątrz. Momentami można wręcz pomylić projekt z niewielkim mieszkaniem. 

Wielu kierowców czytających ten wpis z pewnością łapie się teraz za głowę lub kręci nią z niedowierzaniem. Chcemy jednak uspokoić – producenci nie traktują tylko funkcji zmieniających się kształtów jako narzędzia gigantycznej rewolucji samochodów. Dużo wcześniej doczekamy się niewielkich udogodnień, które wpłyną na komfort i bezpieczeństwo jazdy. Patenty składane przez koncerny motoryzacyjne, a także prezentowane już projekty, wskazują, że możemy spodziewać się zmieniających kształt masek, wlotów powietrza czy spojlerów, które dzięki wykorzystaniu odpowiednich materiałów, będą w stanie na bieżąco dostosowywać się do warunków, na przykład prędkości pojazdu. Z pewnością potencjał tego rodzaju rozwiązań zobaczymy wkrótce w Formule 1 lub podobnych zawodach, w których od dziesięcioleci trwa technologiczny wyścig zbrojeń.

Zmiennokształtnych elementów spodziewać się możemy także w kokpitach, w których ewolucja czeka kierownice czy deski rozdzielcze. Odpowiedni patent złożyła niedawno firma BMW i wszystko wskazuje, że w przyszłości nie będziemy już skazani na jeden, z góry narzucony rodzaj kierownicy w sprzedawanych modelach, a na dopasowujące się indywidualnie do rozpoznanego kierowcy „kółko”. 

Samochód przyszłości niczym smartfon

Obserwując modele koncepcyjne i prognozy dotyczące rozwoju sektora automotive nie sposób nie dostrzec analogii z rynkiem smartfonów. W obu przypadkach producenci starają się odpowiedzieć na rosnące wymagania klientów, którzy chcą wygody zawsze i wszędzie. Smartfon powinien być więc lekki, przenośny, poręczny, a jednocześnie oferować duży ekran, na którym przyjemnie ogląda się filmy i rozmawia. Samochód z kolei ma być użyteczny zarówno w miejskich podróżach do pracy i po dzieci do szkoły, jak też w dłuższych wyprawach wakacyjnych.


Zmiennokształtne pojazdy pomogą zaspokoić te potrzeby, a sam proces ich wdrażania i projektowania będzie z pewnością czymś, na czym już dzisiaj warto skupić uwagę.

Autor

GlobalLogic Poland

Zobacz artykuły

Kategoria artykułu

Inne kategorie na blogu:

Popularni autorzy

Marcin Medyński

Marcin Medyński

Consultant

Patryk Siedlecki

Patryk Siedlecki

Software Engineer

Piotr Doskocz

Piotr Doskocz

Lead Software Engineer

Piotr Andrusiuk

Piotr Andrusiuk

Senior Project Manager

Monika Malucha

Monika Malucha

Senior Marketing Specialist

Archive

Check out our previous articles

Load Archives