Cyfrowa transformacja – gdzie leży źródło Twoich problemów?

Karolina Busz, Head of Marketing, GlobalLogic Poland & Croatia

Cyfrowa transformacja. Prosta pod względem założeń, a jednocześnie skomplikowana w egzekucji. Co sprawia, że jest tak problematyczna? Z czego wynikają kłopoty wielu organizacji, które dzisiaj starają się odnieść sukces w tym pełnym nowych możliwości cyfrowym świecie?

Cyfrowa transformacja na papierze

W Polsce cyfrową transformację postrzega się inaczej niż na świecie. Nasi rodzimi menedżerowie uważają, że to potrzeba optymalizacji procesów biznesowych i pracy zatrudnionych osób za pomocą nowoczesnych narzędzi IT, a także rozwój cyfrowych kanałów sprzedaży i analiza danych. Te odpowiedzi przeważały w ankiecie Computerworld, w Polsce, z 2018 roku. Za granicą tymczasem firmy przechodzące proces cyfrowej transformacji stawiają na Big Data, technologie mobilne, chmurę, intuicyjne interfejsy i systemy wbudowane. Dla większości uczestników zagranicznego badania IDG to właśnie te technologie, a także inwestycje w Internet Rzeczy i mechanizmy budujące pozytywne customer experience, wpływają na sukces firmy w cyfrowym świecie.

Cyfrowa transformacja w praktyce

Trudno dziś znaleźć organizację, która nie mówi o cyfrowej transformacji w kontekście rozwoju prowadzonego biznesu. Spora grupa jednak przekuwa słowa w czyny dopiero, gdy stosowane do tej pory metody przestają przynosić efekty, a rynek, konkurencja i klienci zaczynają im uciekać. Łatwo przewidzieć, jak przebiega u nich cały proces. Efekty podróży, w którą ruszyli bez przygotowania, a czasami nawet zrozumienia, jak zmiany miałyby wpłynąć na realizowane przez nie działania, są łatwe do przewidzenia.

Nawet jednak, gdy strategię wcześniej opracowano, często pozostaje problem jej skutecznego wyegzekwowania. Realizację założeń może utrudniać szereg czynników, od niewyraźnej i niejasnej dla pracowników wizji, przez źle zaplanowany budżet, po braki kadrowe czy zbyt skomplikowaną infrastrukturę IT.

Kluczowa rola użytkownika-klienta

Centralnym punktem cyfrowej transformacji jest człowiek. Użytkownik. Klient, do którego organizacja kieruje swoje produkty lub usługi. Konsument, którego uwagę przedsiębiorstwo stara się zwrócić i pieniądze zdobyć. To właśnie on, wykazując zainteresowanie możliwościami otrzymywanymi wraz z technologiami mobilnymi, chmurą, sztuczną inteligencją, rzeczywistością rozszerzoną czy mechanikami w stylu grywalizacji oraz personalizacji, rozpoczął i wyznaczył kierunek zmian. Zmian, za którymi przedsiębiorstwa z całego świata starają się nadążyć.

Klient-użytkownik żyje dzisiaj w świecie cyfrowym. To w nim wchodzi w interakcje ze znajomymi, kupuje, pracuje i spędza dużą część wolnego czasu. Przeniósł się tam ze swoimi zainteresowaniami, oczekiwaniami i przyzwyczajeniami. Firmy przechodzące cyfrową transformację starają się do niego dołączyć. Próbują być zaraz obok, by zaoferować mu swoje produkty i usługi.

Z czym to się wiąże? Z adaptacją nowych modeli działania, jak Direct-to-Consumer, a także koniecznością tworzenia rozwiązań z myślą o user experience, zadowoleniu klienta i realizacji jego potrzeb. Widać to w każdej branży, a wyjątkowo wdzięcznym polem obserwacji jest rynek motoryzacji.

Cyfrowa transformacja na rynku motoryzacji

Branża automotive od lat wyznacza trendy i skutecznie adaptuje nowinki technologiczne. Nie dziwi więc, że i z cyfrową transformacją radzi sobie dobrze, pewnie stawiając kroki w nowej rzeczywistości biznesowej. Na początek jednak spójrzmy na oczekiwania wspomnianego kilka zdań wcześniej konsumenta. Samochód nie jest już dla niego tylko środkiem transportu, w którym może posłuchać radia i popatrzeć na świat zza szyb. To miejsce, gdzie chce czuć się komfortowo i kontynuować swoje normalne aktywności. Nie godzi się na żadne ograniczenia. Nie dzisiaj, gdy wokół jest tyle technologicznych możliwości. 71% amerykańskich kierowców, zapytanych przez Xevo, chce więc, by ich systemy infotainment umożliwiały zamawianie jedzenia. 69% z radością przywita opcję płacenia za paliwo bez konieczności opuszczania wnętrza auta. Tylko procent mniej liczy, że niedługo zarezerwuje stolik w restauracji kilkoma kliknięciami na dotykowym ekranie w swoim samochodzie.

Bardzo konkretne oczekiwania, a wspomnieliśmy tu tylko o systemach infotainment. Żaden producent samochodów nie może dzisiaj lekceważyć faktu, że jego potencjalni klienci żyją już inaczej niż jeszcze dekadę temu. Musi projektować nowe modele tak, by wykorzystywały wszechobecność internetu rzeczy, urządzeń mobilnych czy narzędzi analitycznych. Dlatego coraz częściej komputery pokładowe są zintegrowane z najpopularniejszymi systemami operacyjnymi obecnymi na smartfonach. Dobrze współpracują z asystentami głosowymi w stylu Alexy czy Cortany.

Doskonale na wyobraźnię działa tutaj case study koncernu Jaguar Land Rover, przybliżone w raporcie Accenture – projekt samouczącego się samochodu, który oferuje spersonalizowane doświadczenie kierowcy i pasażerom. Jak? Obserwuje przyzwyczajenia, odczytuje potrzeby i wychodzi im naprzeciw. Przypomina o planach z kalendarza, proponuje dopasowaną do nastroju muzykę, dba o właściwą temperaturę wewnątrz i koryguje plany dojazdu na podstawie danych zebranych z dróg i nawigacji.

A to tylko przykład transformacji produktu na podstawie nowych wymagań rynku i klienta końcowego. Do nowej rzeczywistości dostosowuje się każda branża, producent i usługodawca. Inny przykład. Dzisiaj praca kuriera ogranicza się do kierowania pojazdem i roznoszenia przesyłek, które przewozi. Za moment będzie on logistykiem, który nadzoruje pracę dronów roznoszących paczki do domów w najbliższej okolicy, do której zajechał właśnie jego autonomiczny samochód dostawczy.

Czas, w którym za kierownicą „traciliśmy” minuty życia, nudząc się, minął bezpowrotnie. A wszystko to dzięki cyfrowej rewolucji i transformacji przedsiębiorstw.

Cyfrowa transformacja – gdy potrzeba pomocy

Digital transformation kojarzy się z technologią, ale jest wywołana przez człowieka, napędzana przez człowieka i skierowana do człowieka. Nie brakuje przedsiębiorstw, które o tym zapominają. Lekceważą znaczenie user experience, skupiając całą swoją uwagę na pracach badawczo-rozwojowych. Gubią się w procesie tworzenia cyfrowej dojrzałości.

W takim momencie przydaje się pomoc z zewnątrz – wsparcie audytora, który wykorzysta zebrane doświadczenia i praktyczną wiedzę, by zwrócić uwagę na to, co naprawdę istotne. Nakieruje działania organizacji na kluczowy czynnik ludzki. Pomoże oddalić perspektywę. Stworzy podstawy, dzięki którym plany stają się jasne i czytelne dla każdego pracownika organizacji, a podjęte działania są spójne i przynoszą konkretne, spodziewane efekty. Audyt potrafi zmienić sytuację w firmie, niezależnie od etapu cyfrowej transformacji, na którym się ona znajduje. Jest jak doświadczony sternik, którego warto mieć na pokładzie, wypływając z portu, ale też wówczas, gdy zagubimy się gdzieś pośrodku przepastnego oceanu.

Słyszałam opinie, że audyt to wyraz bezsilności organizacji. Nic z tych rzeczy. Nie można go odczytywać jako sygnału przyznania się do słabości. To coś zupełnie przeciwnego – przywiązanie do wysokiej jakości działań i chęć jak najbardziej efektywnego unowocześnienia swoich procesów. Potwierdzają to przykłady z całego świata. Case study cenionych organizacji, które skorzystały z audytu, by odpowiednio nakierować dalsze prace w ramach Research & Development. W GlobalLogic wiemy o tym doskonale, bo z bliska możemy obserwować współpracę firmy Method, który należy do naszej grupy, z największymi organizacjami na świecie. Wraz z nimi tworzy produkty, usługi i doświadczenia angażujące użytkowników i inspirujące do szukania nowych wyjść z biznesowego impasu. Umacnia ich pozycję w cyfrowym świecie, wspierając w lepszym rozumieniu i interpretowaniu danych. Ale o tym może już następnym razem.

Thank You.

The white paper will open in a new window.

If you experience issues with accessing or downloading the white paper, please contact info@globallogic.com.

click here to go back to the Insights page.